Campus Polska Przyszłości wrócił na olsztyńskie Kortowo po rocznej smucie wywołanej porażką Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Z relacji uczestników i komentarzy na wolontariackich grupkach wynika, że ani frekwencja, ani atmosfera nie równały się tej przed dwoma laty.
Poza tym wydarzenie toczyło się swoim rytmem. Był turniej w tenisa, panele o bezpieczeństwie i demokracji, goście specjalni. Z uczestnikami spotkali się laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Białacki, dziennikarz Andrzej Poczobut, artystka Mery Spolsky czy astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski.
Największym echem odbiły się wystąpienia dwóch liderów koalicji rządzącej: marszałka Włodzimierza Czarzastego i premiera Donalda Tuska. Przewodniczący Lewicy bronił Ukraińców w Polsce („nie ma bezpiecznej Polski bez bezpiecznej Ukrainy”), przestrzegał przed prawicą, a nawet zdążył wypomnieć Trzaskowskiemu incydent z debaty prezydenckiej, gdy schował otrzymaną tęczową flagę.
Szef rządu musiał się zmierzyć z niezadowoleniem sympatyków koalicji. Podtrzymał poparcie dla Macieja Berka, przestrzegał przed „złymi ludźmi”, a na pytanie, czy czas oddać władzę, odpowiedział: „jakby był ktoś lepszy, to by tę władzę wziął”. „Młodzi muszą wziąć odpowiedzialność za kraj. Po tamtej stronie młodzi już to robią. Nie pozwólcie, by młoda prawica przejęła rządy” – przestrzegał premier, kierując uwagę na drugą imprezę dla młodych organizowaną w Juracie.
Przyszłość.pl była imprezą dwudniową dla młodzieży do 26. r.ż. I znów: były debaty, był sport, byli goście. Na scenie wystąpili Skolim, raper Kubańczyk, sportowy komentator Przemysław Babiarz i koreańscy pianiści. Pierwsza dama piła popularną wśród młodzieży matchę, o Polsce rozmawiali influencerzy Marcin Giełzak i Jakub Dymek, a z uczestnikami na plaży spotkali się prezydenccy ministrowie i szef BBN.