Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kraj

Potrzeba więcej Rutkowskich

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Słynny detektyw potwierdził, że Michał Kołodziejczak „uległ urokom damskich wdzięków”, co według mnie świadczy o tym, że jest osobą estetycznie wrażliwą, łatwą do wykorzystania przez kobiety.

Doskonale rozumiem rozczarowanie, jakie w europośle Arłukowiczu budzi „ten Kołodziejczak cały”, mimo to konferencję prasową w sprawie posła Kołodziejczaka oceniam wysoko. Nie tylko z powodu jego nieobecności, lecz przede wszystkim z powodu obecności reprezentującego go detektywa Rutkowskiego, który lukę spowodowaną brakiem Kołodziejczaka wypełnił bez trudu, a jego osobę tak skutecznie przesłonił swoją osobą, że obecni na konferencji dziennikarze braku Kołodziejczaka w ogóle nie odczuli.

Kołodziejczak, oskarżany przez byłe współpracowniczki o molestowanie seksualne, pobicie, zachęcanie do zażywania narkotyków oraz zażywanie ich samemu, zdaniem Arłukowicza ośmiesza się, biorąc sobie tego detektywa za obrońcę. Trudno się z tą oceną zgodzić choćby dlatego, że Rutkowski jest osobą popularną, atrakcyjną i cieszy się u kobiet doskonałą opinią. Żadna nie zgłosiła dotąd zawiadomienia o tym, że była przez Rutkowskiego molestowana lub że Rutkowski ją do czegoś zmuszał, mimo że jest od Kołodziejczaka dużo lepiej zbudowany.

Arłukowicz zarzuca Rutkowskiemu, że chodzi w porozpinanych koszulach, ze złotymi łańcuchami na szyi oraz dziwną fryzurą na głowie. Moim zdaniem nie ma w tym nic dziwnego; bycie detektywem Rutkowskim ma swoje prawa, na pewno nie jest to zajęcie dla każdego. A ze słów europosła przebija zwykła zazdrość, zresztą zrozumiała, bo sam wygląda przygnębiająco normalnie i nie jest w stanie niczym Rutkowskiemu zaimponować.

Słynny detektyw potwierdził, że Kołodziejczak „uległ urokom damskich wdzięków”, co według mnie świadczy o tym, że jest osobą estetycznie wrażliwą, łatwą do wykorzystania przez kobiety, którym „mogło przewrócić się w głowie, bo liczyły na coś więcej”. Jako skromny poseł i rolnik Kołodziejczak nie był w stanie zaspokoić apetytów tych kobiet, dlatego dla rozładowania niezręcznej sytuacji mógł zaproponować im coś, co przedstawił jako środki odurzające, a co mogło być mąką lub cukrem pudrem, stąd jego problemy.

Polityka 43.2026 (3587) z dnia 20.10.2026; Felietony; s. 94
Reklama