Jak zostałam doradcą SLD
Ze zdumieniem dowiedziałam się z telewizyjnych „Wiadomości” (emisja w sobotę, 12 kwietnia, godz. 19.30, 9 minuta programu), że należę do grona znanych publicystów, którzy „mają pomóc SLD w określeniu nowej tożsamości”.

Informacja na mój temat jest zupełnie nieprawdziwa i nie jest nawet tzw. informacją jednoźródłową; jest po prostu informacją bezźródłową. „Wiadomości” mogły zresztą łatwo przynajmniej do jednego źródła dotrzeć i tym źródłem byłam ja. Tego bowiem dnia telefonowano do mnie pytając, czy zgodzę się krótko skomentować sytuację na lewicy, gdyż taki materiał jest właśnie przygotowywany. Odmówiłam, nauczona wieloma złymi doświadczeniami, nie wiedząc, w jaki materiał, z jaką intencją przygotowywany, zostanie wmontowany jakiś fragment mojej wypowiedzi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną