Koledzy z szatni
Kumple i 'grupy wsparcia' są nie tylko w PZPN. Wystarczy spojrzeć na KRRiT z nadania PiS.

Pewien znany przed laty polski piłkarz, w ważnym międzynarodowym meczu, widząc, że nie odbierze piłki przeciwnikowi biegnącemu w kierunku bramki na pewny strzał, złapał go za koszulkę i powalił na ziemię. Wiedział, że łamie przepisy i dobre obyczaje, zdawał sobie sprawę, że jego zachowanie odbiera sens dyscyplinie, jaką uprawia i godzi w ducha sportu, ale to zrobił. Była żółta kartka i rzut wolny, ale bramki nie było. Kiedy go potem pytano, czy nie czuje jednak niesmaku, odpowiedział, że gdyby postąpił inaczej, koledzy w szatni nigdy by mu tego nie darowali.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną