Kraj

Koledzy z szatni

Koledzy z szatni

Kumple i 'grupy wsparcia' są nie tylko w PZPN. Wystarczy spojrzeć na KRRiT z nadania PiS.

Pewien znany przed laty polski piłkarz, w ważnym międzynarodowym meczu, widząc, że nie odbierze piłki przeciwnikowi biegnącemu w kierunku bramki na pewny strzał, złapał go za koszulkę i powalił na ziemię. Wiedział, że łamie przepisy i dobre obyczaje, zdawał sobie sprawę, że jego zachowanie odbiera sens dyscyplinie, jaką uprawia i godzi w ducha sportu, ale to zrobił. Była żółta kartka i rzut wolny, ale bramki nie było. Kiedy go potem pytano, czy nie czuje jednak niesmaku, odpowiedział, że gdyby postąpił inaczej, koledzy w szatni nigdy by mu tego nie darowali.

Ta historia przypomina się na wieść, że przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – z nadania PiS, w noc poprzedzającą posiedzenie rady nadzorczej Polskiego Radia spotkał się z jej członkami – z nadania PiS, aby naradzić się przed planowanym głosowaniem nad odwołaniem prezesów publicznego radia – z nadania PiS. Przewodniczący Kołodziejski wiedział, że nie powinien tego robić, że Krajowa Rada mianuje członków rady nadzorczej, ale potem nie może ingerować w jej decyzje, wiedział, że szefuje apolitycznej, o konstytucyjnej powadze instytucji, że łamie w ten sposób zasady subtelnej gry, jaką jest zaawansowana demokracja. Ale to zrobił. Koledzy w szatni by mu nie darowali.

 

Reklama

Czytaj także

Nauka

Ożywianie mózgu po śmierci i transplantacja głowy. Czy istnieją granice neuronauki?

Badaczom udało się wznowić niektóre funkcje mózgów pobranych od świń, a inny naukowiec chciałby przeprowadzić transplantację ludzkiej głowy.

Piotr Rzymski
22.04.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną