Koty bez worka
W Polsce na piłkarzy czyhają pułapki złych nawyków oraz miłości własnej. Za granicę trzeba wysyłać juniorów, póki nie jest za późno.

Obrońca Tomasz Jodłowiec wolał zostać w warszawskiej Polonii, niż przenieść się do SSC Napoli, ósmej drużyny poprzedniego sezonu Serie A. W bilansie sporządzonym przez Jodłowca straty górowały nad zyskami. Obcy kraj, ogromna konkurencja o miejsce w składzie, wysokie progi ligi mistrzów świata. Nawet obietnica pięcioletniego kontraktu i kilkakrotnie wyższych niż w Polonii zarobków nie była dość przekonująca.

Na czele listy priorytetów, którą ułożył sobie obrońca stołecznego klubu, była gra w reprezentacji Polski.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną