Więcej tego samego
2009 r. tylko pozornie będzie rokiem przejściowym i prostą kontynuacją poprzedniego. Przed decydującymi starciami wyborczymi w 2010 i 2011 r. to ostatnia szansa na zmianę wizerunku.

U progu nowego roku widać wszystkie ograniczenia polityki ostatnich miesięcy, przypadkowość, niejasność intencji oraz twardą interesowność, stawianą ponad wszelkie merytoryczne racje. Zasada „im gorzej, tym lepiej” staje się coraz bardziej widoczna. Ekonomiczny kryzys budzi nadzieje opozycji do tego stopnia, że nie wiadomo, czy na pewno chciałaby, aby przeszedł bokiem. W dodatku odzywają się upiory z innej politycznej epoki, jak w przypadku zawirowań w telewizji publicznej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną