Najpierw bałagan
Może ograniczenie pieniędzy sprawi, że wreszcie ktoś bez strachu pomyśli o prywatyzacji części telewizj
Zniknie i tak słabo ściągalny abonament radiowo-telewizyjny, a w jego miejsce pojawi się Fundusz Misji Publicznej, corocznie, w ramach ustawy budżetowej, uchwalany przez Sejm. Pojawią się licencje programowe, także dla nadawców prywatnych, przyznawane na realizację tak zwanej misji, czyli „zadań publicznych”, jak to w projekcie ustawy zapisano. Ośrodki regionalne ulegną decentralizacji – wszędzie, gdzie istnieją, pojawią się oddzielne spółki radiowe i telewizyjne.

Podobno ma być oszczędniej, gdyż zarządy będą jednoosobowe, a rady nadzorcze mniejsze. Zarządy TVP i Polskiego Radia pozostaną jednak trzyosobowe (dlaczego, nie bardzo wiadomo). Będzie nowa siedmioosobowa KRRiT (teraz liczy 5 osób), już nie „kreator polityki państwa w dziedzinie mediów”, ale organ opiniodawczy. Jednak bardzo ważny – to ona będzie dzielić skromne (600–800 mln zł) środki funduszu i kontrolować wykonywanie licencji. Członkowie piętnastoosobowej Rady Programowej oraz KRRiT mają rekrutować się spoza polityki i legitymować się rekomendacjami uczelni wyższych, stowarzyszeń twórczych i dziennikarskich.

Tak z grubsza wygląda porozumienie PO-PSL-SLD w sprawie kształtu nowej ustawy medialnej. Jeżeli projekt zostanie uchwalony i wejdzie w życie, ma nastać rewolucja. Może nastanie, mimo że owe rekomendacje będą zapewne tak samo polityczne jak partyjne nominacje. Może ograniczenie pieniędzy sprawi, że wreszcie ktoś bez strachu pomyśli o prywatyzacji części telewizji. Może jednak stać się i tak, że będziemy mieli w pełni komercyjną telewizję publiczną, gdyż nie powściągnięto jej apetytu jako głównego gracza na rynku reklamowym. I misja znów znajdzie się w kącie.

Na razie będzie wielomiesięczny bałagan, zwłaszcza jeśli tym razem po raz pierwszy Sejm, Senat ani nawet prezydent nie przyjmą sprawozdania obecnej KRRiT i trzeba będzie według obecnej ustawy wybierać nową, pięcioosobową. Polityczna prywatyzacja, z jaką dziś mamy do czynienia, przeciągnie się na wiele miesięcy.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj