Waga tematów zastępczych
Donald Tusk zaapelował o debatę na temat eutanazji. Opozycja, w tym sympatyzujące z nią media, machnęła od razu ręką: niech Tusk buduje autostrady, a nie inicjuje debat, nie trzeba nam tematów zastępczych.

Wezwanie do publicznej rozmowy na trudny temat potraktowano więc jako element gry politycznej. Jako próbę narzucenia społeczeństwu pewnej ideologii, zagrażającej tej, która od dawna panuje. To nieprawda. Sama Tuskowa zachęta do dyskusji nie jest ideologią, tylko faktem publicznym. Wyniku dyskusji nie znamy. Może być taki, że obóz zwolenników legalnej eutanazji stopnieje u nas do zera.

Na dodatek zarzut ideologizowania stawiają publicyści i politycy lubujący się w ideologicznych krucjatach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną