Tu trzeba sędziego
Trybunał Konstytucyjny powinien się zebrać jak najszybciej i orzec, kto kieruje polityką zagraniczną
Całkiem niedawno przed Trybunałem Konstytucyjnym urzędnicy prezydenta zapewniali, że nie ma żadnego sporu kompetencyjnego pomiędzy premierem a głową państwa; chcieli wycofania sprawy przez przedstawicieli rządu. Twierdzili, że kiedyś może coś było na rzeczy, ale teraz jest świetnie. Awantura po szczycie NATO nie potwierdza tej optymistycznej wersji. Nie jest już nawet tak istotne, czy prezydent dostał instrukcje w sprawie wyboru szefa paktu, czy nie, czy były ustne, czy pisemne, kto tu kłamie, a kto był nietrzeźwy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną