Holownik osobisty
Brytyjczycy znaleźli sposób na trwale i beznadziejnie bezrobotnych: państwo opłaca prywatnych osobistych doradców, holujących ich z powrotem do pracy. Teraz namawiają do tego samego polskie urzędy.

Kiedy Alan Cave, szef departamentu ds. pracy i emerytur, opowiada o rewolucji, jaką obecnie przechodzi Wielka Brytania, lubi podeprzeć się legendą Davida Freuda, dziennikarza, a potem bankiera, doradcy Tony’ego Blaira i przez chwilę Gordona Browna. Już 10 lat temu Freud założył, że w Wielkiej Brytanii pracować będzie aż 80 proc. osób zdolnych do pracy. Wywoływał kąśliwe komentarze, ponieważ świeży premier Tony Blair zastał dwucyfrowe bezrobocie i całe regiony kraju podgniłe wielopokoleniową biedą, dragami i alkoholem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną