Siła sieci
Internauci kontra sadysta, który znęcał się nad kotem: potęga Internetu przemówiła do mnie z całą siłą.

Dotychczas nie byłam oszalałą fanką Internetu. Oczywiście, doceniam jego zalety i wpływ, rozumiem nawet jego magię, ale widzę też wiele wad, jak choćby możliwość polowania na dzieci, uskuteczniane przez pedofilów. Tak było aż do wczoraj, kiedy to potęga Internetu przemówiła do mnie z całą siłą. Chodzi o osobnika o sadystycznych skłonnościach, który dręczył małego kota: najpierw wrzucił go do urządzenia, w którym czyści się zboże, a gdy siła powietrza wyrzuciła półprzytomne zwierzą jak z procy, dopadł je pies.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną