Samotny Jarosław Kaczyński

Chłopiec z Placu Broni
Jarosław Kaczyński jest samotny. Widać to było na ostatnim kongresie PiS w Warszawie. Tylko prezes występował przed kamerami, same obrady były zamknięte, tak jak usta pozostałych działaczy ugrupowania, którzy w komentarzach nie wychodzili poza chwalenie szefa.

Wbrew wcześniejszym prognozom kongres PiS niewiele zmienił. W nowym statucie partii prezes nie oddaje najmniejszego kawałka swojej władzy. Pozostało to, co nawet Jacek Kurski nazywa ironicznie – czy może nie – centralizmem demokratycznym. Nikt nie może wyrosnąć przy Kaczyńskim, tak jakby mówił, że partia to on, a reszta to techniczna obsługa jego idei. I tak prezes brnie w samotność, którą konsekwentnie buduje od lat.

Tak go zapamiętał publicysta „Polityki” Mariusz Janicki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną