Na tropie skradzionych arcydzieł

Salon zaginionych
Gdy z Muzeum Narodowego w Poznaniu skradziono – wyceniony na 7 mln dolarów – obraz Claude’a Moneta „Plaża w Pourville”, strata była tym bardziej bolesna, że to jedyne dzieło tego artysty i jedna z nielicznych prac impresjonistycznych w zbiorach polskich.
Claude Monet, 'Plaża w Pourville'. Obraz skradziony i odzyskany. Fot. www.wielkopolska.policja.gov.pl
www.wielkopolska.policja.gov.pl/materiały prasowe

Claude Monet, "Plaża w Pourville". Obraz skradziony i odzyskany. Fot. www.wielkopolska.policja.gov.pl

Tekst archiwalny. Polityka nr 41 (2266) z dnia 2000-10-07; s. 54-57

***

Nota o „Plaży...” trafiła do prowadzonego w Londynie Rejestru Dzieł Zaginionych, w którym znajduje się już ponad 70 tys. podobnych przypadków. Podobne nieszczęścia zdarzają się bowiem na świecie dość często.

W miarę regularne wyprawy złodziei po dzieła sztuki zaczęły się pod koniec XIX wieku. Na pierwszy ogień poszły kościoły. W 1867 r. z katedry w Sewilli skradziono obraz Bartolomea Murillo, zaś w 1907 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną