Kultura

Planete Doc Review 2010: święto dokumentu

150 znakomitych tytułów, wielu wybitnych gości, w tym Werner Herzog, na siódmej edycji festiwalu Planete Doc Review (7–16 maja).

150 znakomitych tytułów, wielu wybitnych gości, w tym Werner Herzog, laureat Oscara Martin Strange-Hansen, zdobywca Europejskiej Nagrody Filmowej Nicolas Philibert – to tylko niektóre atrakcje siódmej edycji festiwalu Planete Doc Review (7–16 maja). Na otwarcie oscarowa „Zatoka delfinów” Amerykanina Louie Psihoyosa, głośny dokument o potwornych cierpieniach zadawanych delfinom w czasie połowów w japońskiej zatoczce Taijii. W starannie wyselekcjonowanym konkursie głównym wśród 21 filmów m.in. doskonała demaskatorska „Wideokracja” Erika Gandiniego o kulisach sprawowania władzy we Włoszech przez medialnego magnata Silvio Berlusconiego.

Także „David chce odlecieć” Davida Sievkinga, oryginalny reportaż o działalności sekty religijnej Maharishiego Mahesha Yogi, twórcy transcendentalnej medytacji, którą wspiera swoim autorytetem kultowy reżyser David Lynch. A także prosta, wzruszająca „Para do życia” Mika Hotakainena i Joonasa Berghalla, składająca się z serii intymnych zwierzeń w saunie samotnych, ciężko doświadczonych przez los Finów. W sumie organizatorzy przygotowali aż 16 sekcji poświęconych kluczowym problemom współczesnego świata, m.in. sytuacji w Chinach (China Reloaded), ubóstwu trzeciego świata i zagrożeniom środowiska (Klimat na zmiany), funkcjonowaniu potężnych aglomeracji miejskich (Promised Cities).

Oprócz pokazów odbywać się też będą imprezy muzyczne, spotkania z autorami filmów i debaty, które poprowadzą m.in. czołowi publicyści POLITYKI: Jacek Żakowski, Edwin Bendyk i Marek Ostrowski. Projekcje zaplanowano w trzech warszawskich kinach: Kinotece, Muranowie oraz Iluzjonie. Widzowie spoza stolicy będą mogli oglądać wybrane pozycje w internetowym kinie Iplex.pl


Szczegóły: www.docreview.pl

Polityka 19.2010 (2755) z dnia 08.05.2010; Kultura; s. 46
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną