Rozmowa z Rutu Modan, izraelską autorką komiksów

Rysuję, piszę, nie objaśniam
Twórczyni głośnych „Ran wylotowych” opowiada o swoich polskich korzeniach i nowych planach zawodowych.
Fragment Ran wylotowych
Kultura Gniewu/materiały prasowe

Fragment Ran wylotowych

Sebastian Frąckiewicz: – Podobno w nowym komiksie opowie pani o swojej babci, która żyła w przedwojennej Warszawie?

Rutu Modan: – Jeszcze nic nie zostało narysowane, jestem w trakcie pisania scenariusza. To w ogóle dość dziwna historia. Po publikacji „Ran wylotowych” w Stanach dostałam propozycję od „New York Timesa”. Poproszono mnie, abym tworzyła na ich stronie internetowej ilustrowanego bloga, autobiograficzną niby-komiksową opowieść w odcinkach.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną