Rozmowa z Marcinem Maseckim

Bach na dyktafonie
Marcin Masecki, jeden z najzdolniejszych polskich pianistów, opowiada o tym, dlaczego woli grać na rozstrojonym pianinie i nagrywać się na dyktafon.
Donat Brykczyński/Reporter

Bartek Chaciński: – Jest taki moment, gdy pianista powinien zdecydować, że wchodzi w jeden z muzycznych światów – w jazz, improwizację albo w klasykę Dlaczego ty od tej decyzji uciekasz?

Marcin Masecki: – Taki jest tylko tradycyjny podział ról. Podziały, o których mówisz, wychodzą z hermetycznych środowisk – jazzu w klubie Tygmont i klasyki na Akademii Muzycznej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną