Udany powrót punkowych komiksów

Pokaż irokeza, to ci uwierzymy
Główny obieg polskiej kultury lat 90. komiksu nie doceniał, ale ówczesna kontrkultura – przeciwnie. Antologie prac punkowych rysowników z tamtego okresu to fascynujący portret naszej rzeczywistości z początków transformacji.
„Prosiacek” w środowisku alternatywnym był pozycją kultową
materiały prasowe

„Prosiacek” w środowisku alternatywnym był pozycją kultową

Hello Krzysztof!!!” – zaczynał się jeden z listów do Krzysztofa Prosiaka Owedyka, grafika związanego ze sceną hardcore-punk. „Proszę cię o jakieś rysunki do mojego zina. Tylko żebyś nie najeżdżał na kościół, bo nie chcę durnych opinii satanisty. (…) No i posmaruj znaczek mydłem (bo podrożały) i odeślij mi ten, który ja wysłałem”.

W latach 90. artysta samodzielnie tworzył, wydawał i dystrybuował art-zin komiksowy „Prosiacek”, który w środowisku alternatywnym był pozycją kultową i rozchwytywaną.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną