Rozmowa z Peterem Molyneux, twórcą gier wideo

Daję władzę
Władza jest największą fantazją ludzkości – władza nad innymi, władza nad sytuacją, nad życiem. Zwycięstwo gracza w pojedynku z przeciwnikiem to też forma władzy - mówi Peter Molyneux.
Peter Molyneux
materiały prasowe

Peter Molyneux

Piotr Stasiak: – Tworzy pan gry komputerowe od ponad 20 lat. Jak zmieniła się ta branża, a wraz z nią sam proces powstawania gier?
Peter Molyneux: – Radykalnie. Gdy zaczynaliśmy, nie było w ogóle takiego zawodu jak twórca gry (ang. game designer). Mogłeś być programistą, grafikiem. Gdy pisałeś grę z kumplem, to już był zespół. Dziś nad najnowszą grą „Fable III” pracowałem jako główny twórca bezpośrednio z siedmioma designerami, którzy odpowiadali za poszczególne aspekty gry. A ci z kolei wyznaczali szczegółowe zadania dla 150 osób. Zabawne jest jednak to, że w istocie moja praca wciąż polega na tym samym. Masz pomysł, który trzeba przełożyć na produkt atrakcyjny dla odbiorców. A przy okazji rozwiązać liczne problemy techniczne, które trafią się po drodze.

Czy od przełomu lat 80. i 90. ubiegłego wieku zmieniły się też oczekiwania graczy?
Oczywiście. Kiedyś dodawaliśmy do gier wielostronicowe instrukcje obsługi. Zanim zaczęło się zabawę, trzeba było je przeczytać. Potem pojawiło się coś, co nazywamy samouczkiem, czyli trwająca kilkanaście, czasem kilkadziesiąt minut początkowa część gry, w której gracz wprowadzany był krok po kroku w jej tajniki. Było to nierzadko nudnawe. Teraz nie może być już o tym mowy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną