Komiks a sprawa narodowa

Tragikomiks
Wydana z okazji Roku Chopinowskiego antologia komiksowa „Chopin New Romantic” zawiera 3 brzydkie słowa, które starczyły na tydzień publicznej debaty o hańbieniu narodu polskiego przez artystów i dyplomatów.
Fragment komiksu
Krzysztof Ostrowski/Polityka

Fragment komiksu

Komiks narysowany specjalnie dla POLITYKI przez Krzysztofa Ostrowskiego
Krzysztof Ostrowski/Polityka

Komiks narysowany specjalnie dla POLITYKI przez Krzysztofa Ostrowskiego

Współcześnie

1 Wszystko zaczyna się w poniedziałek ostatniego tygodnia Roku Chopinowskiego, 21 lutego 2011 r., czyli w 201 rocznicę urodzin Chopina. Reporter Cyprian Jopek nagłaśnia skandal dyplomatyczny na antenie stołecznej TVN. (Stand up, zatroskanie. Książka składa się z ośmiu opowieści. „Chujów sto” – mówi w jednej z nich postać przypominająca romantycznego kompozytora. Dzieło – tłumaczy na wizji Jopek – powstało na zamówienie polskiej dyplomacji).

2 W Ministerstwie Spraw Zagranicznych nie ma nikogo, kto chwaliłby komiks publicznie. Od wtorku 22 lutego „Chopina New Romantic” należy nosić w dwóch palcach, mówić o nim z ubolewaniem. Miał przybliżyć niemieckiej młodzieży polską kulturę. 27 tys. euro zapłaciły za jego wydanie MSZ i polska ambasada w Berlinie, czyli społeczeństwo. Minister Radosław Sikorski żałuje, że odpowiedzialna za komiks osoba nie pracuje już w ambasadzie, bo mógłby ją zwolnić z pracy.

3 „Chopin New Romantic” w nakładzie 2 tys. egz. leży w paczkach. Dzięki temu niemiecka młodzież nie wyrabia sobie wypaczonego zdania o Polsce jako kraju ludzi przeklinających. Tylko kilku degeneratów oferuje komiks na aukcji internetowej po 150 zł. Kilku chce w Internecie rozmawiać o artystycznych walorach „Chopina”, ale fora udaremniają te antypolskie prowokacje.

Od środy na Facebooku można się wpisać na listę obrońców komiksu, choć szanse obrony są marne. (Wiceminister spraw zagranicznych Jan Borkowski: – Publikacja została wydana drukiem, w związku z tym teraz musi być tylko zniszczona).

4 Już od wtorku ostatniego tygodnia Roku Chopinowskiego wiadomo, że wszystkiemu winny jest Krzysztof Ostrowski, lat 35, wokalista grupy rockowej Cool Kids Of Death, absolwent ASP, rysownik komiksowy. W antologii zamieszcza jedną z ośmiu opowieści – pod tytułem „...”, o przyjeździe grupy rockowej na koncert w więzieniu. Główny bohater, wokalista, z wyglądu tyle jest Chopinem, ile Michałem Wiśniewskim. Pozostałe dwa brzydkie słowa („jebany cweloholokaust” – po niemiecku „ein verfickter Schwuchtel Holocaust”) w kontekście umieszczone są trafnie. (Ale to bez znaczenia, bo komiks zna tylko kilku Polaków, a wszyscy mają na jego temat wyrobione zdanie).

Retrospektywnie

5 W 2009 r. polska ambasada w Berlinie zamawia w Kulturze Gniewu antologię na Rok Chopinowski. W Polsce mówisz komiks, myślisz wydawnictwo Kultura Gniewu. A w świecie polski komiks to potęga. (Małgorzata Ławrowska, była szefowa wydziału ds. dyplomacji publicznej w ambasadzie, pomysłodawczyni i koordynatorka kampanii wizerunkowych Polski w Niemczech; od 2010 r. dyrektorka Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej: – Spodobał się nam pomysł wykorzystania sztuki współczesnej do promocji kraju. Nie jest ona obciążona poczuciem bycia ofiarą. Problematyzuje, ale nie upamiętnia).

6 Wydawnictwo wybiera do „Chopina New Romantic” 11 artystów – rysowników i scenarzystów komiksowych światowej klasy, wśród nich czterech Niemców. Ci mówią od razu, że wiedzą, kim był Chopin, ale jako bohatera potraktują go luźno. Wszyscy artyści dostają wolną rękę.

7 W lipcu 2010 r. wszystkie opowieści do „Chopin New Romantic” są gotowe i zaakceptowane przez zamawiającego. W ambasadzie już wiedzą, że raczej nie wyślą komiksu niemieckiej młodzieży. Wiedzą jednak, że mają dzieło sztuki, a polska sztuka współczesna ma w Niemczech swoje pięć minut. (Marek Prawda, ambasador: – Thomas Schmid, naczelny „Die Welt”, zobaczył na wystawie w ambasadzie pracę Zbigniewa Libery – kolarzy przełamujących szlaban graniczny. Obraz zainspirował go do napisania najciekawszego tekstu o Polsce w ostatnim roku). W grudniu 2010 r. artyści z antologii „Chopin New Romantic” dostają egzemplarze autorskie i zapominają o sprawie.

Współcześnie

8 We wtorek 22 lutego, drugiego dnia obnażania skandalu dyplomatycznego przez stołeczną telewizję, przed kamerą staje Krzysztof Ostrowski, autor komiksu pt. „...”. Oto jest ten, przez którego niefrasobliwość słowną nakład „Chopin New Romantic” będzie przemielony. Ostrowski nie chce publicznie przeczytać wulgaryzmów ze swojej opowieści, nie będzie ich wyrywał z kontekstu. (Ostrowski: – Chciałem, żeby język postaci był możliwie najbardziej naturalny – wypowiadająca je postać tym jednym słowem mówi o sobie więcej niż działaniami czy wyglądem, to skrót bardzo potrzebny w komiksie. Chodzi o atak na pewną pogardzaną grupę więźniów. Ale geneza słowa „cweloholokaust” w tym wypadku to nie Szoah. To „holokaust” w znaczeniu groźby, jaka pojawia się na murach, na przykład wypisywana przez chuliganów futbolowych w Łodzi. To tak samo jak ze słowami „żyd” czy „pedał”, których używa się w tej chwili jako słów-kluczy, obelg, w oderwaniu od ich pierwotnego znaczenia).

9 W środę i czwartek opinia publiczna zapoznana zostaje z opiniami posłów różnych opcji. Opinie wygłaszane są przed kamerami na podstawie kopii opowieści „...” z zaznaczonymi wulgaryzmami. Poseł Niesiołowski z PO chce, żeby odpowiedzialna osoba straciła pracę. Poseł Hofman z PiS podkreśla, że eksport obciachu staje się wizytówką MSZ. To miało trafić do dzieci – informują dziennikarze. O Jezu! – reagują panie z Uniwersytetu im. Chopina. (Wiceminister Borkowski: – Wykorzystamy ten przypadek do podejścia takiego, w ramach którego będziemy mogli mieć większy wgląd w pracę niezależnych autorów).

Ani słowa o pozostałych siedmiu opowieściach z antologii idącej na przemiał. A także o rozdźwięku estetycznym między komiksem a karmelkowymi popiersiami Chopina, jakie można sobie kupić w chopinowskiej instytucji i zjeść. (Monika Powalisz, scenarzystka, pisarka, reżyserka: – Decyzję o zniszczeniu nakładu uważam za absurdalną i niedopuszczalną, to nie jest antologia jednego człowieka. Medium komiksowe posługuje się często metaforą, skrótem, groteską – w obrębie komiksu mamy do czynienia na przykład z gatunkiem powieści graficznej – a mimo to wciąż utożsamia się w Polsce komiks ze sztuką dla dzieci. Jestem zdziwiona, że MSZ, zamiast bronić pomysłu, wypiera się go. A co będzie, jeśli niedługo się okaże, że zamyka się wystawy uznane za niebezpieczne?).

10 W czwartek Agata Endo Nowicka, ilustratorka i uczestniczka projektu, rozsyła list otwarty: „Afera polityczna, która została rozpętana wokoło „Chopin New Romantic”, jest (...) próbą uciszenia młodej kultury (...). Na to, że niszowa, artystyczna publikacja staje się przyczyną przepychanki politycznej, brak mi słów”. (Endo: – Byłam przekonana, że robię ten komiks dla dorosłej młodzieży, na żadnym etapie nie wiedzieliśmy, że to ma być dla dzieci. Cała ta burza w szklance wody więcej mówi o tabloidyzacji mediów w Polsce niż o komiksie).

11 Przez cały piątek Marcin Bosacki, rzecznik prasowy MSZ, nie znajduje minuty, by odpowiedzieć (nawet monosylabowo) na pytanie, czy zapadła decyzja o przemiale chopinowskiej antologii komiksowej. Za to zaplecza szumią o rozmowach między MSZ a wydawnictwem Kultura Gniewu (jeśli wydawnictwo na własny koszt wycofa z nakładu „Chopina New Romantic” logotyp MSZ, nie będzie musiało zwracać 27 tys. euro dotacji. Będzie mogło komiks rozprowadzić za darmo w uczelniach artystycznych, wśród zainteresowanych polską sztuką współczesną. Mówi się także, że presja mediów wywołała zbyt pośpieszną reakcję MSZ – będzie w tej sprawie oświadczenie, wyważone i spokojne.

Co do niemieckich rysowników, to wiedzą oni o aferze z antologią w Polsce, ale nie mogą jej zrozumieć.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną