Proza wiele warta Gary'ego Shteyngarta

Miłość w czasach äparätów
Gary Shteyngart, nowa gwiazda literatury amerykańskiej, jest pisarzem piekielnie mądrym. Jego wizja totalitaryzmu postpolitycznego jest tak prawdopodobna, że każe nam już dziś bacznie rozglądać się wokół.
Gary Shteyngart. Niektórzy komentatorzy jego twórczości porównują go do Woltera
Polityka

Gary Shteyngart. Niektórzy komentatorzy jego twórczości porównują go do Woltera

Shteyngart psuje nam ogólne samozadowolenie, że żyjemy w najlepszym z możliwych światów. Ten młody rosyjski Żyd, który wyemigrował z rodzicami za Wielką Wodę, gdy miał siedem lat, to nie kolejny twórca, którego głównym atutem jest przynależność etniczna czy religijna, pozwalająca gładko wpisać go w nurt prozy żywiącej się popularnym dzisiaj hasłem wielokulturowości. Nic z tych rzeczy. Nie znajdziemy na kartach jego powieści owej swoistej – a jakże poprawnej polityczne – pochwały różnorodności, nawoływania do tego, by ludzie lepiej się rozumieli, kultywując, folklorystycznie pojmowane, odmienne wartości i ideały, które zlewają się w globalny obraz łatwo przyswajalnej, bo oswojonej, egzotyki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną