Kultura

Kino kategorii A

Warszawski Festiwal Filmowy (7–16 października)

materiały prasowe
Ponad połowa spośród 127 fabuł i 93 krótkich metraży to tytuły premierowe, nigdzie wcześniej niepokazywane.

„Ósmy dzień” – thriller szpiegowski brytyjskiego dramaturga Davida Hare’a otworzy tegoroczną 27 edycję Warszawskiego Festiwalu Filmowego (7–16 października), zaliczanego do ścisłej światowej czołówki (z kategorią A). Ponad połowa spośród 127 fabuł i 93 krótkich metraży to tytuły premierowe, nigdzie wcześniej niepokazywane. Do konkursu głównego (20 filmów) zakwalifikowały się dwie polskie produkcje („Róża” Wojciecha Smarzowskiego, „Wymyk” Grega Zglińskiego) i dwie koprodukcje („Droga na drugą stronę” Anki Damian, „Znieważona ziemia” Michale Boganim). Nowością jest sekcja Odkrycia, która podzielona została na dwa równoległe programy, prezentujące najciekawsze dokonania sezonu oraz filmy podejmujące problematykę społeczną. Nie wolno przegapić izraelskiej ekranizacji powieści Davida Grossmana „Gramatyki miłości” w reżyserii Nira Bergmana. A także pięknego dokumentu „Michel Petrucciani” Michaela Radforda o zmarłym 12 lat temu, chorym na karłowatość, jednym z najwybitniejszych pianistów jazzowych.

W konkursie Wolny Duch szczególnie interesująco zapowiadają się projekcje: „Człowiek, który tańczy” (argentyński) – o największym tancerzu tanga Hectorze Mayoralu, oraz „Bliskie spotkania z mahjongiem” (chiński) – przewrotny kryminał, melodramat oraz dramat psychologiczny w jednym rozgrywający się tylko za stołem do gry. Zobaczyć też będzie można m.in. głośną „Niebezpieczną metodę” Davida Cronenberga o rywalizacji o względy urodziwej pacjentki (Keira Knightley) dwóch legendarnych psychoanalityków: Zygmunta Freuda i Carla Gustava Junga. Filmy oceniać będzie międzynarodowe jury pod przewodnictwem Macedończyka Milcho Manchevskiego. Laureat Warsaw Grand Prix otrzyma czek na 100 tys. zł.

Szczegóły: www.wff.pl

Polityka 41.2011 (2828) z dnia 04.10.2011; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Kino kategorii A"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Historia

Hiroszima i Nagasaki – trauma Japonii

Ameryka przeczytała opis skutków zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę dopiero w rok po fakcie. Dla Japończyków to symbol narodowego męczeństwa. Wolą jednak nie rozpamiętywać, jaka droga zaprowadziła Japonię ku tragedii.

Adam Szostkiewicz
06.08.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną