Polski teatr znów na patriotyczną nutę

W oparach mgły
W kończącym się roku na naszych scenach grasowały demony romantyzmu. Zaczęło się wcześnie. Dwa miesiące po katastrofie smoleńskiej, po tygodniowej żałobie narodowej.
„W imie Jakuba S.” w reż. Pawła Demirskiego i Moniki Strzepki.
Barłomiej Sowa/Teatr Dramatyczny w Warszawie/materiały prasowe

„W imie Jakuba S.” w reż. Pawła Demirskiego i Moniki Strzepki.

Krakowska Boska Komedia jest przeglądem najważniejszych polskich produkcji teatralnych ostatniego roku. Od innych festiwali różni się m.in. tym, że pokazuje rodzimy teatr profesjonalistom z zagranicy (szefom międzynarodowych festiwali, centrów kulturalnych, teatrów, krytykom). W tym roku zagraniczni goście byli mocno zagubieni. W programie imprezy znalazły się bowiem głównie realizacje polskiej klasyki i spektakle na różny sposób przetwarzające – zupełnie poza polskim kontekstem niezrozumiałe – dzieła Mickiewicza, Słowackiego, z domieszką Gombrowicza.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną