Po rozdaniu muzycznych nagród Grammy

Grammy młodo
Adele, Kanye West, Bon Iver, Skrillex – wielcy zwycięzcy tegorocznych Grammy mają poniżej 35 lat. Jest mocna zmiana w muzyce popularnej!
Adele i jej sześć statuetek Grammy
UPI/Jayne Kamin-Oncea/BEW

Adele i jej sześć statuetek Grammy

Te złote statuetki z patefonem to największe muzyczne nagrody na świecie, ale dobrej prasy nie mają od lat. Przyznająca je akademia to ciało dość stare (z historią sięgającą 1957 roku) i konserwatywne, a kategorii jest tyle (w tym roku 78), że masowa publiczność przestaje się orientować, jaką wartość mają poszczególne nagrody. Wielkie sukcesy ostatnich lat (Santana, U2, Ray Charles) były w dużej mierze nagrodami za całokształt albo honorami potwierdzającymi wysoką popularność i dobrą sprzedaż. Błyskotliwy sukces, który odniosła młodziutka Norah Jones, zdobywając w roku 2003 aż osiem statuetek, robił tu raczej za wyjątek niż regułę.

Poza tym mieszkająca w Nowym Jorku i nagrywająca dla prestiżowej firmy Blue Note Norah Jones miała zasadniczy atut – odwoływanie się do różnych elementów amerykańskiej tradycji. Tymczasem Adele, tegoroczna zdobywczyni aż sześciu statuetek, reprezentuje nieco odmienną brytyjską szkołę wokalistyki, jest ciągle dość świeżą na rynku amerykańskim twarzą – i w dodatku postacią z importu. Tych sześć nagród to dla niej gwarancja tego, że i pod względem sprzedaży, i występów na żywo (wznawia trasę koncertową po listopadowej operacji strun głosowych) ma przed sobą kolejny świetny rok. A to z kolei dobra prognoza o tyle, że Adele już dziś wydaje się gwiazdą na lata – jeśli tylko dopisze jej zdrowie, nie uwolnimy się od tego wielkiego głosu ani za rok, ani za dwa, ani przy kolejnych Grammy. Fakt, że tak wielki sukces odniosła dzień po śmierci Whitney Houston jest oczywiście smutnym przypadkiem, ale też sytuacją przemawiającą do wyobraźni – oto po latach prymatu technik studyjnych wraca siła naturalnego talentu w popowej wokalistyce.

Adele ma 23 lata. Raper i producent Kanye West, który odebrał cztery statuetki Grammy, ma lat 34. Współpracujący z nim okazjonalnie Justin Vernon – znany lepiej jako Bon Iver muzyk z alternatywnego światka muzyki amerykańskiej i zdobywca dwóch tegorocznych Grammy – to 30-latek. Trzy nagrody dostał Skrillex, amerykański didżej, którego muzyka jest wprawdzie tylko echem tego, co robią producenci muzyki tanecznej na Wyspach Brytyjskich, ale wiek znów imponujący – 24 lata. 43-letni Dave Grohl, którego grupa Foo Fighters otrzymała pięć nagród Grammy, to przy nich dinozaur. Ale i on należy w swojej kategorii raczej do nowej generacji artystów. 54. nagrody amerykańskiego przemysłu muzycznego pokazały nam, kto będzie rządził w muzyce przez następne lata. To wieści jak rzadko w przypadku Grammy naprawdę ekscytujące.

Grammy młodo

 

Bartek Chaciński

 

Adele, Kanye West, Bon Iver, Skrillex – wielcy zwycięzcy tegorocznych Grammy mają poniżej 35 lat. Jest mocna zmiana w muzyce popularnej!

 

Te złote statuetki z patefonem to największe muzyczne nagrody na świecie, ale dobrej prasy nie mają od lat. Przyznająca je akademia to ciało dość stare (z historią sięgającą 1957 roku) i konserwatywne, a kategorii jest tyle (w tym roku 78), że masowa publiczność przestaje się orientować, jaką wartość mają poszczególne nagrody. Wielkie sukcesy ostatnich lat (Santana, U2, Ray Charles) były w dużej mierze nagrodami za całokształt albo honorami potwierdzającymi wysoką popularność i dobrą sprzedaż. Błyskotliwy sukces, który odniosła młodziutka Norah Jones, zdobywając w roku 2003 aż osiem statuetek, robił tu raczej za wyjątek niż regułę.

Poza tym mieszkająca w Nowym Jorku i nagrywająca dla prestiżowej firmy Blue Note Norah Jones miała zasadniczy atut – odwoływanie się do różnych elementów amerykańskiej tradycji. Tymczasem Adele, tegoroczna zdobywczyni aż sześciu statuetek, reprezentuje nieco odmienną brytyjską szkołę wokalistyki, jest ciągle dość świeżą na rynku amerykańskim twarzą – i w dodatku postacią z importu. Tych sześć nagród to dla niej gwarancja tego, że i pod względem sprzedaży, i występów na żywo (wznawia trasę koncertową po listopadowej operacji strun głosowych) ma przed sobą kolejny świetny rok. A to z kolei dobra prognoza o tyle, że Adele już dziś wydaje się gwiazdą na lata – jeśli tylko dopisze jej zdrowie, nie uwolnimy się od tego wielkiego głosu ani za rok, ani za dwa, ani przy kolejnych Grammy. Fakt, że tak wielki sukces odniosła dzień po śmierci Whitney Houston jest oczywiście smutnym przypadkiem, ale też sytuacją przemawiającą do wyobraźni – oto po latach prymatu technik studyjnych wraca siła naturalnego talentu w popowej wokalistyce.

Adele ma 23 lata. Raper i producent Kanye West, który odebrał cztery statuetki Grammy, ma lat 34. Współpracujący z nim okazjonalnie Justin Vernon – znany lepiej jako Bon Iver muzyk z alternatywnego światka muzyki amerykańskiej i zdobywca dwóch tegorocznych Grammy – to 30-latek. Trzy nagrody dostał Skrillex, amerykański didżej, którego muzyka jest wprawdzie tylko echem tego, co robią producenci muzyki tanecznej na Wyspach Brytyjskich, ale wiek znów imponujący – 24 lata. 43-letni Dave Grohl, którego grupa Foo Fighters otrzymała pięć nagród Grammy, to przy nich dinozaur. Ale i on należy w swojej kategorii raczej do nowej generacji artystów. 54. nagrody amerykańskiego przemysłu muzycznego pokazały nam, kto będzie rządził w muzyce przez następne lata. To wieści jak rzadko w przypadku Grammy naprawdę ekscytujące.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj