Sporna amerykańska cenzura

Wstyd za cenzurę
Premiera „Wstydu” wywołała w USA ostrą dyskusję o cenzurze, a także o różnicach między europejskim a amerykańskim podejściem do tego, co w kinie można pokazywać, a co jest niedopuszczalne.
Za oceanem „Wstyd” Steve’a McQueena został dopuszczony do dystrybucji z kategorią wiekową NC-17, która oznacza, że żaden widz poniżej 17 roku życia nie zostanie wpuszczony na seans.
Gutek Film/materiały prasowe

Za oceanem „Wstyd” Steve’a McQueena został dopuszczony do dystrybucji z kategorią wiekową NC-17, która oznacza, że żaden widz poniżej 17 roku życia nie zostanie wpuszczony na seans.

Kiedy mówimy o cenzurze w dzisiejszym świecie, na myśl przychodzą nam zgoła inne regiony świata niż Stany Zjednoczone. Tymczasem kraj mieniący się kolebką wolności ma jak najbardziej realny urząd cenzorski, bardzo skutecznie egzekwujący przestrzeganie narzuconych przez niego opinii. Co więcej, urząd ten – jako jedyna w USA instytucja, poza tajnymi służbami – nie ujawnia nazwisk swoich pracowników.

Za oceanem film Steve’a McQueena został dopuszczony do dystrybucji z kategorią wiekową NC-17, która oznacza, że żaden widz poniżej 17 roku życia nie zostanie wpuszczony na seans.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną