Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Kultura

Hit masowy

●●●●○○

Mass Effect 3, wydawca: EA, platforma: PC, Xbox 360, PS3

Żniwiarze – tajemnicza rasa zza granic Wszechświata – powrócili, aby zniszczyć wszelkie formy życia. Komandor Shepard, w którego rolę po raz trzeci się wcielimy, musi zmontować międzyplanetarny sojusz i stanąć do walki, której stawką jest przetrwanie. „Mass Effect 3” cierpi na tę samą przypadłość, która dotknęła inne trzecie części domykające wielkie popkulturowe trylogie. Ruchem wyprzedzającym ze strony autorów było zapewne przechylenie fabuły w stronę dynamicznej akcji. Już od pierwszych chwil – inwazji na Ziemię – dzieje się tyle, że od ekranu trudno się oderwać. Po kilku godzinach staje się to jednak nużące i wtedy zaczynamy dostrzegać braki: schematyczne zadania, miejscami nieznośnie patetyczne dialogi, płytkość postaci. Kultowa space-opera, wcześniej perfekcyjne połączenie action-RPG, zdegradowała się ostatecznie do strzelanki. „Mass Effect 3” to dobra gra, efektowna i murowany kasowy hit. Do arcydzieła jednak brakuje jej więcej niż poprzednim częściom. Jak to w trylogiach bywa.

Polityka 12.2012 (2851) z dnia 21.03.2012; Afisz. Premiery; s. 69
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Czarodziejskie mury Sokołowska. Ludzie przyjeżdżają tu i zostają. Łatwo wsiąknąć

Tutaj rozgrywała się akcja ostatniej powieści Olgi Tokarczuk „Empuzjon”. Empuzy, żeńskie zjawy, czasem krwiożercze, odegrały w niej istotną rolę. Ale to tylko literacka fantazja. W realu Sokołowsko zamieszkuje coraz więcej dobrych duchów. Ich główne zajęcie – przywracanie ducha uzdrowisku.

Joanna Podgórska
15.11.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną