Wywiad z Andriejem Zwiagincewem

Prywatna apokalipsa
Rozmowa z rosyjskim reżyserem filmowym Andriejem Zwiagincewem o ożywianiu odwiecznych tematów we współczesnych realiach.
Andriej Zwiagincew (1965 r.) – jeden z najwybitniejszych twórców kina europejskiego. Debiutem fabularnym „Powrót” z 2003 r. wygrał festiwal w Wenecji.
Against Gravity/materiały prasowe

Andriej Zwiagincew (1965 r.) – jeden z najwybitniejszych twórców kina europejskiego. Debiutem fabularnym „Powrót” z 2003 r. wygrał festiwal w Wenecji.

Janusz Wróblewski: – O czym jest pana najnowszy film „Elena”?
Andriej Zwiagincew: – „Elena” to dramat psychologiczny o destrukcji, o prywatnej apokalipsie, historia jednocześnie współczesna i uniwersalna. Uważam, że film znajdzie odzew u tych widzów, którzy zechcą zobaczyć w nim odbicie obecnego społeczeństwa, do którego sami należą.

To także film o samotności.
Praca nad tym filmem dała mi możliwość spojrzenia na, być może, najważniejszy problem naszych czasów: kwestię przetrwania, przeżycia za wszelką cenę. Ludzie zostają dziś sprowadzeni do statusu posiadaczy bankowych kont. W gruncie rzeczy każdy jest przeraźliwie sam. Samotność – to początek i koniec, fundament ludzkiej egzystencji. Człowiek w tej sytuacji sięga w głąb samego siebie – do pierwotnych instynktów.

Czym kieruje się główna bohaterka filmu, pielęgniarka, która walczy o utrzymanie dorosłego syna?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną