Dinozaury polskiego hip-hopu

HOP 20 lat!
LIROY - Piotr Marzec, 1971
Kuba Dąbrowski/Polityka

LIROY - Piotr Marzec, 1971

PEJA - Ryszard Andrzejewski, 1976
Kuba Dąbrowski/Polityka

PEJA - Ryszard Andrzejewski, 1976

TEDE, Jacek Graniecki, 1976
Kuba Dąbrowski/Polityka

TEDE, Jacek Graniecki, 1976

Finansowo Volt żyje z dnia na dzień. – Załatwianie interesów, praca biznesowa wymywa tę subtelność, którą nabywasz przez godziny poprzedzające moment nagrania.

Ryszard Lenar

1948

Zanim pojawiły się PLNY, ubrania Respekt Molesty i inne hiphopowe firmy, rządziły spodnie Lenar, od lata 1993 r. – Spodobał mi się krój luźnych, dużych spodni. Powstał projekt. Znakiem charakterystycznym były bardzo mocno obniżone, aż na uda, tylne kieszenie. Wszystko szyte białą nitką. Pod prawą tylną kieszenią umieściłem znaczek firmowy – elipsę w czarnej obwódce na srebrnym tle z czerwonym napisem – wspomina Ryszard Lenar. Starszy od innych pionierów hip-hopu. I niezwiązany z nimi środowiskowo. Od lat jest wykładowcą gimnastyki w warszawskiej Akademii Teatralnej, wcześniej był trenerem polskiej kadry gimnastyki sportowej. Ale już od studiów na AWF lubił szyć. Najpierw własnoręcznie, a potem – projektując i zlecając zadanie innym.

Pionierskiego wzoru lenarów jego szwaczki nie chciały szyć. – Zawiozłem pierwszą partię do budki z dżinsami na Banacha. 10 sztuk poszło w jeden dzień. Następnego dnia właściciel przyjechał do mnie po więcej. Wieści rozchodziły się szybko – między raperami, skejterami i tymi, którzy jeździli na rolkach. Za chwilę, oprócz charakterystycznych kolorowych lenarów, firma miała w sprzedaży cały asortyment – czapki, koszulki, bluzy z kapturami. Rozwoził je po Polsce samochód ozdobiony graffiti. A półtora roku później, gdy właściciel zdobył już trochę pieniędzy, zaczął budować skate park pod skocznią na warszawskim Mokotowie. Dopóki nie został zdewastowany, trenowała na nim sponsorowana przez Lenara drużyna rolkarzy. – Trochę szkoliłem ich w saltach, przewrotach. Jestem w końcu gimnastykiem. Umówiliśmy się, że będą jeździć w moich ciuchach z serii Lenar Prof.

Do produkcji zniechęciły go – po prawie 10 latach – masowo pojawiające się podróbki, także zagraniczne. O tym, że na fali nostalgii wspomina się jego wzory, przypomniał mu ktoś na Facebooku: – Może dojrzeję do tego, żeby zrobić krótką serię spodni numerowanych, podpisanych ręcznie, ale to trudne, wymaga dużej inwestycji.

Tede

Jacek Graniecki, 1976

Tede od biznesu nie ucieka. Łatwo go spotkać w odzieżowym sklepie PLNY z firmowanymi przez niego ubraniami. Po drugiej stronie prestiżowej ulicy Chmielnej sklep mają członkowie legendarnej grupy Molesta. Prowadzi wytwórnię Wielkie Joł, która – wśród mnóstwa raperów – odkryła dla świata grupę Sistars. Rodzice wykształceni, prawnicy, ojciec pracował w Kancelarii Sejmu. On studiował dziennikarstwo, teraz spotyka kolegów z uczelnianej ławki w telewizji, pracując jako prowadzący w  „Operacji tuning” na TVN Turbo. Na to obycie medialne nerwowo reagują inni raperzy. – Byłem jedną z pierwszych osób, które się zaczęły w kontekście hip-hopu pojawiać w mediach – mówi. – Ale to wynikało też z tego, że ja potrafiłem powiedzieć coś więcej niż tylko kurwa i chuj.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną