Nowe oblicza polskiego dokumentu

Wycieczka czy ucieczka?
Kapitalizm, wolny rynek, demokracja zmieniły polski dokument. Filmowcy otworzyli się na świat, mniej obchodzą ich sprawy narodowe, a jeśli już mówią o Polakach, to często szukają ich za granicą.
'Fuck for forest' reż. Michał Marczak. Smutnogroteskowy obraz zepsutego zachodnioeuropejskiego społeczeństwa.
Against Gravity/materiały prasowe

"Fuck for forest" reż. Michał Marczak. Smutnogroteskowy obraz zepsutego zachodnioeuropejskiego społeczeństwa.

Dokumentaliści, zwłaszcza młodzi, kręcą dziś filmy w Kałmucji, na Syberii, w Afganistanie. Jeżdżą do Zambii, aby opowiadać o misjonarkach opiekujących się domami dziecka, albo do Kambodży, żeby przyglądać się z uwagą jasnowidzowi mieszkającemu z rodziną w dzielnicy czerwonych latarni. Interesują się losami ukraińskich żołnierzy, odkrywają nieznanych brazylijskich artystów. Plany też mają dalekosiężne. Bartek Konopka na przykład, nominowany do Oscara za „Królika po berlińsku”, zaangażował się w odszukanie haitańskiego szamana, który 30 lat temu odkrył coś ważnego w Polsce.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną