Recenzja gry: Dead Space 3

Wraki bez ikry
„Dead Space 3” zrobiona jest bardzo sprawnie – świetne są fragmenty, gdy poruszamy się w stanie nieważkości – jednak całości zabrakło ikry, emocji i nastroju.
materiały prasowe

Pierwszy „Dead Space” był niesamowitą, ekstremalną opowieścią grozy w klimatach science fiction. Przemierzaliśmy samotnie korytarze na opuszczonym statku i co chwilę wystawialiśmy nerwy na próbę, stawiając czoło podstępnym stworom z kosmosu. Druga odsłona gry w większym stopniu stawiała na akcję i już wtedy mogliśmy spodziewać się, w jakim kierunku pójdzie seria. W trzeciej nie ma już ani mocnego horroru, ani przekonującej fabuły. Owszem, po raz kolejny musimy eksplorować kosmiczne wraki, ale opowieść grozy zamieniła się w dość przewidywalną grę akcji, fabuła to klasyczne ratowanie świata przed zagładą.

Fani poprzednich odsłon mogą sięgnąć po „trójkę”, by sprawdzić, jak domkną się wątki z „jedynki” i „dwójki”, graczom spragnionym oryginalnych tytułów polecamy zdecydowanie pierwsze „Dead Space”.

 

Dead Space 3, Visceral Games/ EA Games, XBOX360/PS3, PC

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną