Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Kultura

Piękna halucynacja

Recenzja gry: Kentucky Route Zero

materiały prasowe
Realizm magiczny w wysmakowanej oprawie wizualnej.

Co za przepiękna halucynacja! Zaplanowany na pięć epizodów „Kentucky Route Zero” już w pierwszym akcie przyprawia o dreszcze. Zapowiada się na festyn subtelnych niesamowitości, rozpięty gdzieś między Lynchem, Learym a Marquezem, do którego autorzy – Jake Elliott i Tamas Kemenczy, czyli offowe studio Cardboard Computer – odwołują się wprost. Imię psa protagonisty, Homer, też chyba nie od rzeczy, bo „Kentucky Route Zero” puszcza oko i do widzów „Zagubionej autostrady”, i do czytelników „Odysei”. Rozwożący po Kentucky antyki kierowca ciężarówki gubi drogę, trafia na dziwną stację benzynową Equus Oils w kształcie – a jakże – wielkiej głowy konia. W jej podziemiach spotyka postacie niemożliwe. Skierowany zostaje na trasę Route Zero, która być może istnieje, a być może istnieje cel, do którego zdąża... Realizm magiczny w wysmakowanej oprawie wizualnej.

 

Kentucky Route Zero, Cardboard Computer, PC, Mac, Linux

Polityka 25.2013 (2912) z dnia 18.06.2013; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Piękna halucynacja"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Społeczeństwo

Terapia integracji sensorycznej: zaglądamy za kulisy. Dorośli płacą krocie na zajęcia dla dzieci

Na terapię integracji sensorycznej Polacy wydają rocznie kilkaset milionów złotych z prywatnych kieszeni i z publicznych środków. Sprawdzamy, czy warto, i zaglądamy za kulisy branży.

Joanna Cieśla
29.03.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną