Recenzja gry: UnEpic

Nerd w zamczysku
Udane i pocieszne.
materiały prasowe

Moda na retro kwitnie, a „UnEpic” – efekt dwóch lat pracy Francisco Télleza de Menesesa – jest jednym z bardziej udanych i wesołych owoców tego renesansu. Dowcipu w grach deficyt, tym bardziej warto docenić ów pokaz zdrowej, choć ciut przaśnej autoironii – „UnEpic” bowiem kpi sympatycznie z graczy. Prolog: czterech nerdów pogrążonych w sesji klasycznej gry fabularnej „Dungeons&Dragons”, jeden znika w łazience.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną