Kultura

Nerd w zamczysku

Recenzja gry: UnEpic

materiały prasowe
Udane i pocieszne.

Moda na retro kwitnie, a „UnEpic” – efekt dwóch lat pracy Francisco Télleza de Menesesa – jest jednym z bardziej udanych i wesołych owoców tego renesansu. Dowcipu w grach deficyt, tym bardziej warto docenić ów pokaz zdrowej, choć ciut przaśnej autoironii – „UnEpic” bowiem kpi sympatycznie z graczy. Prolog: czterech nerdów pogrążonych w sesji klasycznej gry fabularnej „Dungeons&Dragons”, jeden znika w łazience. „Hej, chłopaki, zróbmy przerwę, muszę się wysikać!”. WTEM! Gaśnie światło, a młodzian odkrywa, że znajduje się w lochach nawiedzonego zamczyska i musi walczyć z potworami („Ci idioci musieli mi coś do piwa nasypać, stąd te halucynacje”). I dalej już przeciągamy nieszczęśnika za uszy przez piwnice i komnaty, w konwencji tradycyjnej platformówki à la „Prince of Persia”, wzbogaconej o mechanikę rozwoju postaci pożyczoną z gatunku RPG. Udane i pocieszne.

 

UnEpic, Francisco Téllez de Meneses, PC

Polityka 25.2013 (2912) z dnia 18.06.2013; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Nerd w zamczysku"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Życie w strefie anty-LGBT

W ostatnich miesiącach miasteczko Tuchów w Małopolsce jest jak wierna miniatura współczesnej Polski – społecznie, politycznie, religijnie, środowiskowo i nerwowo.

Marcin Kołodziejczyk
25.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną