Koncerty dla śpiących

Drzemka session
Badacze zastanawiają się, czy sen służy muzyce. Twórcy sprawdzają to na sobie i publiczności.
Robert Rich zagrał najcichszy, a zarazem najgłośniejszy koncert festiwalu Unsound.
Anna Spysz/Unsound

Robert Rich zagrał najcichszy, a zarazem najgłośniejszy koncert festiwalu Unsound.

W październikową noc w krakowskim hotelu Forum usnęło około 200 osób. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jako hotel to miejsce dawno nie działa – krakowiacy rozpoznają je raczej jako gigantyczny betonowy wieszak na billboardy reklamowe. W środku odbywała się jednak impreza festiwalu Unsound – kalifornijski muzyk Robert Rich zagrał swój pierwszy od lat „sleep concert”, który miał nie tyle zapewnić nocny wypoczynek publiczności (zaopatrzonej w śpiwory – rzecz odbywała się w dawnym hallu hotelu), co raczej sprawić, by weszła tylko w pierwszą fazę snu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj