Wojciech Smarzowski o adaptacji powieści Pilcha

Pijecie, bo pijecie
Rozmowa z Wojciechem Smarzowskim, reżyserem wchodzącego do kin filmu „Pod Mocnym Aniołem”.
Wojciech Smarzowski: Po zrobieniu kilku filmów, w których alkohol zawsze był obecny, doszedłem do wniosku, że następny powinienem poświęcić wyłącznie piciu, aby zamknąć sprawę.
Jacek Drygała/materiały prasowe

Wojciech Smarzowski: Po zrobieniu kilku filmów, w których alkohol zawsze był obecny, doszedłem do wniosku, że następny powinienem poświęcić wyłącznie piciu, aby zamknąć sprawę.

Janusz Wróblewski: – W jakiej Polsce chciałby pan żyć?
Wojciech Smarzowski: – Normalnej. Świeckiej. Tolerancyjnej. W kraju, w którym działa prawo i stopniowo wzrasta poziom szczęścia.

To byłby dom dobry?
To mógłby być dom dobry. Ale we mnie jest coś takiego, że i tak doszukałbym się drugiego, gorszego dna.

Bo dobro źle się filmuje?
Zajmuję się tym, co mnie boli. Drażni. Mam to w charakterze. Rzadko chwalę. Chociaż z wiekiem uczę się, że warto.

Stosując terapię szokową?
Film musi poruszać, wzruszać, zmuszać do refleksji, czasem śmieszyć. Inaczej przestaje być interesujący. Powinien prowokować do rozmowy. O sprawie, wartościach, znaczeniach. Ma być bombą zapalną. Jak u Bałabanowa, Hanekego czy Kim Ki Duka. Mimo że nie rozpoznaję koreańskich kontekstów, jego filmy mną potrząsają.

I budzą świadomość?
Tak, bo klarowne są motywacje postaci, a przedstawione sytuacje wiarygodne psychologicznie. Można się odnieść do szerszego tematu.

Temat – zawsze kontrowersyjny – wybiera pana czy na odwrót?
W „Drogówce” punktem wyjścia była chęć opowiedzenia o korupcji, o słabości państwa. Przypomniałem sobie pewne sytuacje, afery, o których gdzieś czytałem, fakty.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną