Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Kamienni najeźdźcy

Recenzja gry: The Banner Saga

materiały prasowe
Warto – coś po tej grze w nas zostanie.

Nigdy niezapisany apokryf skandynawskiej mitologii. Bogowie umarli. Stworzeni przez nich ludzie i rogaci olbrzymi muszą tarcza w tarczę stawić opór niezliczonym armiom potężnych kamiennych najeźdźców. To czas końca świata. Stworzona przez Aleksa Thomasa, Arnie Jorgensen i Johna Watsona „The Banner Saga”, pierwsza część trylogii, jest przede wszystkim interaktywną powieścią graficzną opartą na trudnych wyborach – w naszej nadziei, jakże często iluzorycznej – mniejszego zła. Tła są statyczne, szczątkowo animowane, ale w swej urodzie ponadczasowe; kreska Jorgensen to wielki atut tego tytułu. W chwilach między czytaniem i podejmowaniem niełatwych decyzji toczymy walki w systemie turowym, zgrabnie zaprojektowane. Warto – coś po tej grze w nas zostanie.

 

The Banner Saga, Stoic, StoicStudio.com, Windows

Polityka 5.2014 (2943) z dnia 28.01.2014; Afisz. Premiery; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Kamienni najeźdźcy"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Mobbing i zachowania niepożądane. Czego w pracy robić nie wolno?

Wszelkie sprawy dotyczące dyskryminacji to mniej niż 1 proc. pozwów związanych z prawem pracy, a te o molestowanie to już zupełny ułamek ułamka.

Ewa Wilk
18.06.2018
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną