Co kryje w sobie Spichlerz Polskiego Rocka w Jarocinie?

Rock do muzeum!
W Jarocinie rusza Spichlerz Polskiego Rocka, kolejna na świecie placówka pokazująca, że znoszone glany oraz sfatygowane gitary nabrały wartości muzealnej.
Wizualizacja ekspozycji stałej Spichlerza Polskiego Rocka w Jarocinie.
Kłaput Project/Muzeum Regionalne w Jarocinie

Wizualizacja ekspozycji stałej Spichlerza Polskiego Rocka w Jarocinie.

W połowie XIX w. spichlerz do przechowywania zboża z książęcych pól zbudowała rodzina von Radolin. Po drugiej wojnie światowej budynek przejęła Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska. 17 lipca zostanie tam otwarte muzeum o nazwie Spichlerz Polskiego Rocka. Adres: al. Niepodległości, Jarocin.

Pomysł utworzenia takiego muzeum dojrzewał od dawna, nie był jednak starszy ani od słynnych jarocińskich festiwali, ani tym bardziej od poprzedzających je Wielkopolskich Rytmów Młodych. Tradycja i legenda tych wydarzeń wspaniale tworzyły jednak genius loci miejsca predestynowanego do tego, by funkcjonować jako stolica polskiej muzyki rockowej. We wrześniu 2008 r. potwierdziła to jarocińska Rada Miejska, jednogłośnie przyjmując uchwałę, w myśl której „festiwal stanowi wizytówkę miasta”. Do uchwały dołączono rekomendację o potrzebie stworzenia stałego miejsca pod hasłem Centrum Postaw Twórczych i powołania Instytutu Badań nad Kulturą Alternatywną.

Pomysłom i zabiegom patronował ówczesny zastępca burmistrza miasta Robert Kaźmierczak. Po wielu dyskusjach – nierzadko gorących – zdecydowano się na poparcie idei muzeum poświęconego polskiej muzyce rockowej. Kuratorami stałej wystawy zostali znany dziennikarz muzyczny Leszek Gnoiński oraz Robert Jarosz, historyk jarocińskich festiwali. Ekspozycja ma przedstawiać dzieje polskiej muzyki rockowej, począwszy od koncertu grupy Rhythm and Blues z 1959 r. Kuratorzy zaznaczają, że interesuje ich szeroki wachlarz gatunków: rock and roll, rhythm and blues, rock progresywny, blues rock, art rock, rock elektroniczny, punk rock, heavy metal, reggae. Nie idzie jednak o klasyczne muzeum, ale o instytucję, która sama wytwarza wiedzę, stając się ogólnopolskim centrum badań nad rockiem.

– To jest projekt, który ma się stale rozrastać – tłumaczy Kaźmierczak. – Będziemy zbierać eksponaty, prowadzić badania, wydawać płyty i książki. Wyjdziemy na ulice i place, a zwiedzanie rozpocznie się już na dworcowym peronie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj