Więzienne kluby czytelnicze

Siedzą i czytają
Trafił do nas list od Klubu Zarażonych Kulturą im. Jeana Geneta, który szukał kontaktu z innymi klubami czytelniczymi. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że nadawcą był zakład karny w Rawiczu.
Więzienna biblioteka w Rawiczu
Mariusz Forecki/5shots

Więzienna biblioteka w Rawiczu

Ktoś zauważył, że w życiu są dwa idealne momenty na kształcenie się i lekturę – studia i pobyt w więzieniu. I to dotyczy wszystkich, nawet tych, którzy wcześniej z książkami nie mieli wiele wspólnego. Choćby taki Zdzichu, o którym pisał Marek Bieńczyk w magazynie „Książki”. Siedzieli w ławce w podstawówce, Zdzichu był drugoroczny, z rodziny pijaków, należeli do innych światów. I po latach Bieńczyk odwiedził Zdzicha w więzieniu, gdzie ten odsiadywał duży wyrok: „Nawet »cześć« nie powiedział.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj