Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Wizjonerzy i prowokatorzy

Warszawski Festiwal Filmowy

„Mapy gwiazd” Kanadyjczyka Davida Cronenberga „Mapy gwiazd” Kanadyjczyka Davida Cronenberga WFF
To już 30., jubileuszowa edycja imprezy. Co warto zobaczyć? Będą niespodzianki.

Satyra na hollywoodzki glamour z gwiazdorską obsadą – „Mapy gwiazd” Kanadyjczyka Davida Cronenberga – otworzą jubileuszową 30 edycję imprezy. W programie bogaty zestaw najlepszych filmów z bloku wschodniego, m.in. z Ukrainy, Czech, Słowacji, Bułgarii, Estonii (pisaliśmy o nich tydzień temu).

Polskę będą reprezentować m.in. dramat Krzysztofa Zanussiego „Obce ciało” o zderzeniu korporacyjnego cynizmu z młodzieńczym idealizmem, nowy film Jana Jakuba Kolskiego „Serce serduszko” oraz odważny debiut Katarzyny Jungowskiej „Piąte: nie odchodź” o 15-latce zapadającej po śmierci matki na tajemniczą chorobę.

Wśród głośnych, nagradzanych na innych festiwalach tytułów – chiński melodramat o rewolucji kulturalnej „Powrót do domu” Zhanga Yimou, zrealizowany przez troje Francuzów, uhonorowany Złotą Kamerą w Cannes portret starzejącej się pani do towarzystwa „Party Girl”.

W sekcji dokumentalnej ciekawie zapowiada się intymna biografia jednej z najbardziej wpływowych i prowokacyjnych myślicielek XX w. „W sprawie Susan Sontag” Nancy Kates. Ikonę afrykańskiej muzyki, twórcę afrobeatu, wizjonera i obrońcę praw człowieka Felę Kutiego przybliży „Fela odnaleziony” Alexa Gibneya.

Będą też niespodzianki: pięć krótkich reportaży „Gottland” inspirowanych bestsellerową książką Mariusza Szczygła oraz historia trasy koncertowej zespołu „Tranzystory” Tymona Tymańskiego w prowokacyjnej komedii „Polskie gówno” Grzegorza Jankowskiego. Dla branży – zorganizowane już po raz dziesiąty Targi CentEast.

Warszawski Festiwal Filmowy, 10–19 października

Polityka 41.2014 (2979) z dnia 07.10.2014; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Wizjonerzy i prowokatorzy"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Tadeusz Gołębiewski i hotelowa gigantomania

Właściciel największej polskiej sieci hoteli Tadeusz Gołębiewski do tej pory był witany przez władze lokalne z entuzjazmem i nadzieją. Teraz ściąga też kłopoty i podejrzenia. Jego gigantomania ma powody, ale i cenę.

Joanna Solska
23.07.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną