Minister Omilanowska: polska kultura była totalnie niedoinwestowana

I papież, i masoni
Rozmowa z minister Małgorzatą Omilanowską o dzieleniu pieniędzy oraz podziałach ideologicznych w kulturze.
„Od 1 sierpnia obowiązuje nowe rozporządzenie wymuszające większą transparentność sprawozdań organizacji zbiorowego zarządzania. Na efekty trzeba poczekać”.
Andrzej Wiktor/Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

„Od 1 sierpnia obowiązuje nowe rozporządzenie wymuszające większą transparentność sprawozdań organizacji zbiorowego zarządzania. Na efekty trzeba poczekać”.

„W Polsce mamy do czynienia z ideologicznymi podziałami i uskrajnieniem poglądów. W kulturze nie może się wydarzyć nic, wokół czego byśmy się wszyscy zgodzili”.
Andrzej Wiktor/Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

„W Polsce mamy do czynienia z ideologicznymi podziałami i uskrajnieniem poglądów. W kulturze nie może się wydarzyć nic, wokół czego byśmy się wszyscy zgodzili”.

Bartek Chaciński: – Zapraszają jeszcze panią minister do Wrocławia?
Małgorzata Omilanowska: – Tak. Dlaczego ma pan wątpliwości?

Myślę o dotacji na Europejską Stolicę Kultury 2016. Poprzedni minister dodawał, pani odejmuje.
Sformułowałabym to inaczej: żadne z nas nie miało niczego do dania, więc nie mogło niczego dodać ani odjąć.

Co do sformułowania są kontrowersje. W POLITYCE napisaliśmy, że minister Bogdan Zdrojewski wsparł na odchodnym miasto 200 mln zł. Wrocław odpowiedział, że nie wsparł, tylko „wypełnił obowiązek”. Czym właściwie są te pieniądze?
Środki te państwo zadeklarowało jeszcze na etapie, kiedy Polska przystępowała do konkursu na Europejską Stolicę Kultury. Teraz wypełnia swoje zobowiązanie. Minister Zdrojewski zaakceptował kwotę w wysokości 204 mln i poddał projekt pod konsultacje publiczne. Kiedy zostałam minister kultury, konsultacje akurat dobiegły końca i po analizie różnych uwag uznałam, że powinniśmy projekt wieloletniego programu rządowego na rzecz ESK zweryfikować. Efektem dyskusji, także z organizatorami we Wrocławiu, było ustalenie niższej kwoty, o którą będziemy występowali do Rady Ministrów. Ani minister Zdrojewski nie miał 204 mln, ani ja nie mam 119. Będzie je miał budżet państwa, a o ostatecznej kwocie zadecyduje rząd.

ESK to ukoronowanie rządów ministra Zdrojewskiego, ocenianych często jako czas kultury wielkich sezonów artystycznych i kongresów. Czy pani czuje się dobrze z taką wizją?
Nie chcę występować w roli recenzentki siedmioletnich rządów ministra Zdrojewskiego, zresztą przez dwa i pół roku jako podsekretarz stanu pracowałam wspólnie z nim.

Nie oczekuję recenzji. Chciałbym się dowiedzieć, jaka jest pani wizja.
ESK to ważny projekt europejski. I jeśli za kilka lat znów pojawi się propozycja uczestnictwa w nim Polski, zapewne inne miasta będą chciały o ten tytuł zabiegać. Sprawa kongresów to kwestia tego, co jesteśmy w stanie – mówię o środowisku – w program takiej imprezy włożyć. Szykujemy w kwietniu przyszłego roku ogólnopolski kongres muzealników. Pierwszy w dziejach. Ale to nie jest pomysł ministra, tylko środowiska, które przyszło z taką potrzebą – bo w ostatnich latach nastąpił ogromny przełom w myśli muzealniczej, sposobie prezentacji, podejściu do widza i potrzeba zmian, które pozwoliłyby się dostosować do tej rzeczywistości. Warto uświadomić ludziom, że muzea nie są już tym, o czym do tej pory wszyscy myśleliśmy. Także w Polsce to często na wskroś nowoczesne i żywe placówki. Wystawa stała to nie coś, co powstało w XIX w. i będziemy to oglądali do końca świata – zmienia się co 5–8 lat. A na Aleksandra Gierymskiego do warszawskiego Muzeum Narodowego w ciągu kilku miesięcy przyszło niemal 100 tys. widzów.

Miło słyszeć emocje w pani głosie, bo to już brzmi jak nowe priorytety.
Szczerze mówiąc, nie mam przekonania do wielkiej celebry. Podoba mi się, że przyszłoroczny projekt 250-lecia teatru publicznego w Polsce nie jest oparty na pomyśle wielkich gal, tylko konkursów mających na celu wspieranie teatrów – w większości samorządowych – w tworzeniu nowej oferty programowej na ten jubileusz.

Ale gale będą, choćby z okazji otwarcia nowych pięknych gmachów: ostatnio siedziba NOSPR w Katowicach. Niektóre z nich mają szanse stać się skarbonkami dla ministerstwa.
Przełom, z jakim mamy do czynienia w rozwijaniu infrastruktury kultury, jest absolutnie bezprecedensowy. Zastanawia mnie więc, dlaczego wszystkie inne obszary inwestycyjne w Polsce nie budzą u dziennikarzy takich wątpliwości, a inwestycje w kulturę tak.

Martwię się o pani budżet.
Ale sugeruje pan, że coś zostało przeinwestowane. A ja tego tak nie oceniam. Moim zdaniem kultura polska przez ostatnich kilkadziesiąt lat była totalnie niedoinwestowana. To naprawdę wstyd, jeśli pan zliczy nowe gmachy kulturalne wzniesione między 1945 a 2000 r. Wynik będzie dramatyczny i paradoksalnie okaże się, że stosunkowo najwięcej ich powstało w okresie socrealizmu. Potem to były już rodzynki. Jak zaczynamy mówić „nowe teatry”, to z trudem wymienimy pięć nowych gmachów. Jak mówimy „muzeum”, to mamy na myśli dokończenie rozpoczętej przed wojną budowy Muzeum Narodowego w Krakowie. Pierwsze muzeum zbudowane w wolnej Polsce to Manggha, powstała dzięki darowi Andrzeja Wajdy, czyli prywatnemu sponsorowi. Nie mieliśmy przez lata dostępu do dobrej światowej muzyki, bo stare filharmonie istniały tylko w kilku większych wojewódzkich miastach. W ostatnich latach zwiększyła się możliwość dostępu do tej muzyki w miastach średniej wielkości. Nie mam wątpliwości, że będziemy mieli kim i czym te budynki wypełnić. Bo notujemy ciągły wzrost chętnych do nauki w szkołach plastycznych czy muzycznych pierwszego i drugiego stopnia. Tu nie ma niżu demograficznego.

Znam szkoły muzyczne, gdzie boją się o ciągłość tego publicznego wsparcia.
Budżet szkół artystycznych jest gwarantowany i co roku zwiększany. Dlaczego? Bo zdajemy sobie sprawę, że gros absolwentów szkół muzycznych pierwszego stopnia nie będzie profesjonalnymi artystami. Ale doskonale wiemy też o tym, że kompetencje społeczne i kulturowe, które uzyskują dzieci w szkole muzycznej, są bardzo wysokie, przy okazji czyniąc z nich też konsumentów kultury.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną