Kultura

Mea pulpa

Czesław Mozil, najsympatyczniejszy pół Polak pół Duńczyk, popadł w niezłe kłopoty. Najpierw nagrał utwór „Nienawidzę cię Polsko”, a następnie do tego utworu nakręcił teledysk. Wykorzystał w nim logo Solidarności, która teraz chce iść z Czesławem do sądu. I tak koło historii się zamknęło. Solidarność w imię wolności zamknie Czesława.

• W minionym tygodniu cała Polska żyła tym, jakie imiona wybrała dla swego potomka Małgorzata Kożuchowska. Stanęło na Janie Franciszku na znak szacunku dla wiadomych papieży. To dobry kierunek. Ja jak doczekam się córki, to też ją nazwę dwojgiem imion jakiejś wybitnej Polki. Na przykład Maria Czubaszek.

• Oto nowość na starość. TVP1 zaplanowała transmisje z ostatniej walki Andrzeja Gołoty. 25 października w Częstochowie w hali Częstochowa nasz pięściarz zmierzy się z Danielem Nicholsonem. Jeśli tylko obaj dożyją.

• Powraca legenda polskiej piłki. Jerzy Dudek, bramkarz polskiej reprezentacji oraz niepolskiego Liverpool FC, został twarzą firmy Premio Opony Autoserwis. Jak widać, z niektórych karier szybko uchodzi powietrze.

• Oto zapowiedź nowego rozdania. Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”, dostała zgodę od KRRiT na uruchomienie telewizyjnego kanału satelitarnego. Oto spełnia się największy koszmar Rafała Ziemkiewicza. Michnik zacznie nadawać na całą Ziemię.

• Kolejny sukces w i tak mocno medialnej rodzinie. Sonia, córka Michała Figurskiego i Odety do niedawna Figurskiej, będzie pracowała w telewizji. Poprowadzi w Disney Channel program zatytułowany „I love Violetta”. Młoda prezenterka będzie w nim odpowiadać na pytania fanek serialu „Violetta”. Jeśli tylko nie pójdzie w ślady rodziców, przetrwa tam trochę dłużej.

• Tego jeszcze nie było. Michel Moran, uwielbiany w całym kraju juror, kucharz, restaurator oraz innowator językowy, został twarzą śledzi Lisner. Nie wiem, jak państwo, ale śledzie muszą być dumne.

• Fachowcy i eksperci do dziś nie wiedzą, czy się zachwycać, czy raczej udawać, że się nie rozumie. Polski żeglarz Mateusz Kusznierewicz ogłosił całemu światu, że wynalazł selfie. Trwają poszukiwania fachowca, który wytłumaczy Mateuszowi, że na całym świecie miliony ludzi codziennie mają to samo.

Justyna Kowalczyk jednak będzie pisała felietony do sportowego magazynu „Gazety Wyborczej”. Zawsze w takich momentach przypominają mi się słowa adwokata oskarżonego o pobicie narzeczonej piosenkarza Chrisa Browna: Ja nie tańczę, ty nie mówisz.

• Wystawiona na sprzedaż telewizja TVN nie ustaje w staraniach, aby być atrakcyjnym kąskiem dla inwestorów. Stacja planuje uruchomić dwa nowe kanały. TVN Fabuła i TVN Sportive. W pierwszym będą puszczane filmy, a w drugim te same filmy, tylko szybciej.

• Niestety, to już jest najbardziej spektakularna porażka jesiennego sezonu. Program „SuperSTARcie” w TVP. Nowy muzyczny show telewizji publicznej z wiecznie debiutującą Nataszą Urbańską ogląda coraz mniej widzów. Pierwszy odcinek blisko 900 tys., potem stopniowo 800 i 700 tys. Chociaż te same wyniki czytane od drugiej strony mogłyby cieszyć.

• Miniony tydzień to był najlepszy czas w karierze Radosława Radka Sikorskiego. Radosław postanowił zmierzyć się z legendą Bogusława Wołoszańskiego i zmajstrował na własną rękę kolejny odcinek „Sensacji XX wieku”. Czyli historii, które zna się głównie ze słyszenia.

• To już trzecia książka kucharska najładniejszej części składu jurorskiego programu „MasterChef”. Ania Starmach, cudowne dziecko kuchni polskiej i francuskiej, tym razem napisała dzieło pod tytułem „Pyszne. Na każdą okazję”. „Na kolejnych stronach pokazuję, jak krok po kroku przygotować babkę” – kusi autorka. Jak widać, jedzenie to świetna gra wstępna.

• Dyżurny satanista kraju Adam Nergal Darski nie próżnuje. Lider Behemotha postanowił wykorzystać błogosławieństwo popularności i otworzył kolejny zakład do strzyżenia męskich bród. Tym razem w stolicy. Adam chce uczyć ludzi posługiwania się brzytwą. W dialogu światopoglądowym – często ostatecznym argumentem wiary.

Polityka 44.2014 (2982) z dnia 28.10.2014; Kultura; s. 92
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Dzisiejsza bieda jest inna. Pieniądze jej nie przegonią

Według GUS bieda jest w Polsce marginesem: w skrajnym ubóstwie żyje nieco ponad 4 proc. Polaków i tylko 6,5 proc. rodzin wielodzietnych. 500 plus poprawiło statystyki finansowe, ale ci naprawdę najubożsi bardziej niż pieniędzy potrzebują ludzkiej pomocy.

Juliusz Ćwieluch
26.03.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną