Kultura

Melodramaty urzędowe

Kawiarnia literacka

Na poczcie, w okienku numer osiem, siedział pan Zenon i wypisywał druki na polecone. Był początek dnia i pierwsza tura emerytów pozałatwiała, co miała do załatwienia, a teraz cały urząd był pusty.

Aż echo niosło kroki pani Wiesławy, która podążała na zaplecze. W ręku trzymała dwie paczki, zawiesiła je sobie za sznurek na palcu i teraz dwie spore koperty dyndały we wszystkie strony jak odważniki. Pan Zenon nie miał śmiałości, aby prosić koleżankę o zrobienie kawy, w ogóle z kobietami to tak różnie szło. Niby rozmawiał z nimi normalnie, ale niskie poczucie wartości malowało mu na policzkach rumieńce i grało na strunach głosowych, aż każda wypowiedź drżała jak na wietrze.

Polityka 46.2014 (2984) z dnia 11.11.2014; Kultura; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Melodramaty urzędowe"
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021