HITY 2014. Filmy – świat

Filmy – świat
„Boyhood”, reż. Richard Linklater
Universal Pictures

„Boyhood”, reż. Richard Linklater

„Wielkie piękno”, reż. Paolo Sorrentino
Filmpoint Group/materiały prasowe

„Wielkie piękno”, reż. Paolo Sorrentino

„Interstellar”, reż. Christopher Nolan
Warner Bros/materiały prasowe

„Interstellar”, reż. Christopher Nolan

1.

„Boyhood”, reż. Richard Linklater, prod. USA. Kręcony przez 12 lat z tą samą obsadą minimalistyczny dramat o rodzicielstwie i dojrzewaniu. Nostalgiczna podróż w czasie dostarczająca zaskakujących głębokich wzruszeń. Z wielkimi kreacjami Patricii Arquette, Ethana Hawke’a i debiutanta Ellara Coltrane’a.

2.

„Wielkie piękno”, reż. Paolo Sorrentino, prod. Włochy. Esej włoskiego mistrza postmodernizmu, nazywanego następcą Felliniego, o płynnej rzeczywistości, pomieszaniu wartości i upadku obyczajów włoskiej arystokracji. Śmieszna, ale i nad wyraz poważna medytacja na temat braku autorytetów i śmierci. Oscar za najlepszy nieanglojęzyczny film.

3.

„Lewiatan”, reż. Andriej Zwiagincew, prod. Rosja. Poetycka satyra na putinowski system władzy oparty na korupcji, kłamstwie oraz pogardzie dla szarego człowieka, gorliwie wspomagany przez hierarchów prawosławnej Cerkwi. Ostre, wnikliwe spojrzenie jak u Gogola, zakazane przez cenzurę w Rosji.

4.

„Nimfomanka”, część I i II, reż. Lars von Trier, prod. Dania. Prowokacyjna, boleśnie szczera rozprawa o seksualności współczesnego człowieka. Trudna do wytrzymania, zapadająca w pamięć. Jeden z najlepszych filmów słynnego skandalisty wyrzuconego z Cannes za rzekome chwalenie nazizmu.

5.

„Zniewolony”, reż. Steve McQueen, prod. USA, Wielka Brytania. Tak się powinno kręcić filmy historyczne. Mocny, prawdziwy obraz nietolerancji, segregacji rasowej i niewolnictwa w Ameryce sprzed wojny secesyjnej. Zasłużone trzy Oscary, dzięki którym rozbłysły gwiazdy m.in. Chiwetela Ejiofora i Lupity Nyong’o.

6.

„Zimowy sen”, reż. Nuri Bilge Ceylan, prod. Turcja. Największe zaskoczenie sezonu. Uhonorowany Złotą Palmą 3,5-godzinny dramat o egoizmie oderwanych od społeczeństwa elit. Duch Dostojewskiego spotyka się tu z przepastną głębią Pamuka. Wspaniały przykład połączenia narracji literackiej, piękna filmowego kadru z dyskretną moralistyką.

7.

„Wilk z Wall Street”, reż. Martin Scorsese, prod. USA. Czarny sen o tym, jak się bogaci Ameryka. Przekręty, orgie, rozpusta na przykładzie wzlotów i upadków Jordana Belforta, cynicznego maklera giełdowego i genialnego mówcy motywacyjnego. Duet Scorsese-DiCaprio w najwyższej formie.

8.

„Grand Budapest Hotel”, reż. Wes Anderson, prod. USA. Surrealistyczna komedia budząca nostalgię za dawno minioną przeszłością, starym kinem oraz deficytowymi wartościami, takimi jak męska przyjaźń i zawodowa lojalność. Może Wes Anderson nie ma za dużo do powiedzenia, ale ogląda się świetnie.

9.

„Pozycja dziecka”, reż. Călin Peter Netzer, prod. Rumunia. Kolejny dowód na siłę i kreatywność rumuńskiej nowej fali. Chwytający za serce dramat o konflikcie pokoleń, zaborczej matce i o tym, ile są warte więzi rodzinne. Zwycięzca ubiegłorocznego Berlinale.

10.

„Interstellar”, reż. Christopher Nolan, prod. USA.

Hollywoodzka odyseja z czarnymi dziurami, podróżami w czasie, w którym zwycięską siłą w kosmosie okazuje się miłość. Optymistyczna, baśniowa odpowiedź na słynne arcydzieło Kubricka.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj