Kawiarnia literacka

Wojna ma męskie gacie
Władimir Władimirowicz nie musi nas najeżdżać. On już tu jest.

Siedzi nam w głowach. W naszych myślach i słowach. Można go spotkać na Wiejskiej i pod oknami wielu redakcji. Przechadza się z wybudzonym „janionowskim” wampirem, licytując cenę patriotyzmu nad Wisłą.

Władimir Władimirowicz to przede wszystkim konstrukt mentalny. Zielone ludziki są niepotrzebne, by włos się jeżył na głowie. Tańczymy... Władimir Władimirowicz gra... Bo z jakąż łatwością, nie pierwszy i chyba nie ostatni raz, sięgamy po militarystyczne zaklęcia i używamy konfrontacyjnych narracji, które w skrócie można nazwać maczoseplenieniem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj