Coraz więcej telewizyjnych kanałów tematycznych

Wielka kanalizacja
Historią Scripps Networks Interactive, nowego głównego właściciela grupy TVN, można opowiedzieć dzieje mediów: od gazet po telewizyjne kanały tematyczne. Tych ostatnich w Polsce mamy już 220. I przybywają kolejne, odbierając widownię wielkim antenom.
Współczesna telewizja coraz dalej odchodzi od idei rozrywki z wizją, a coraz bardziej zaczyna przypominać supermarket, w którym dostawcy wystawiają swoje produkty w różnych konfiguracjach.
Ian McKinnell/Getty Images

Współczesna telewizja coraz dalej odchodzi od idei rozrywki z wizją, a coraz bardziej zaczyna przypominać supermarket, w którym dostawcy wystawiają swoje produkty w różnych konfiguracjach.

W sektorze kanałów newsowych w ubiegłym roku najpopularniejszą stacją było TVN24 (2,99 proc. udziału w rynku).
Przemek Wierzchowski/Agencja Gazeta

W sektorze kanałów newsowych w ubiegłym roku najpopularniejszą stacją było TVN24 (2,99 proc. udziału w rynku).

Warner Bros., Fox, Bauer – nazwy tych gigantów rynku medialnego przewijały się w spekulacjach dotyczących sprzedaży pakietu kontrolnego grupy TVN. Tymczasem ich oferty przebiła mało znana w Europie amerykańska korporacja Scripps Networks Interactive. Wyewoluowała z gazety, założonej 130 lat temu w Cleveland przez Edwarda W. Scrippsa. Od początku szła z duchem czasu, podążając ścieżką rozwoju mediów. W latach 80. była operatorem lokalnych stacji telewizyjnych, jednym z największych na amerykańskim rynku. Biznes kablówkowy odsprzedała Comcastowi, by w połowie lat 90. kupić Cinetel Productions, zlokalizowaną w Knoxville w stanie Tennessee firmę produkującą kontent – programy – dla stacji kablowych i stworzyć swój pierwszy z całej serii kanałów lifestyle’owych. Dziś ma ich sześć: obok HGTV, poświęconego tematyce urządzania domu, są kulinarno-zdrowotne Food Network (który polscy widzowie znają pod nazwą Polsat Food) i Cooking Channel oraz zajmujący się poradnictwem z zakresu przeróbek domowych czy prac w ogrodzie DIY Network, podróżniczy Travel Channel, a także krajoznawczy Great American Country. Najpopularniejsze z nich docierają do blisko 100 mln gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych, wszystkie mają swoje rozszerzenia w internecie, z wideo na życzenie na czele, spełniając współczesne wymogi telewizji hybrydowej.

„Od pięciu–sześciu lat poszukujemy ciekawych rynków dla zaistnienia naszej firmy poza Stanami Zjednoczonymi. W przypadku TVN trafiła się do tego świetna okazja. Mamy bowiem do czynienia z wyjątkową firmą, rzadkim połączeniem sprawnego zarządzania, ciekawego rynku i jego otoczenia i dobrego planu funkcjonującego w spółce” – komplementował nowy nabytek w wywiadzie dla portalu Wirtualnemedia.pl dyrektor ds. rozwoju Scripps Networks Interactive Joe NeCastro. Jednocześnie uspokajał, że firma nie zamierza wprowadzać zmian strukturalnych w grupie TVN. Od kilku lat obecni są na rynku brytyjskim jako właściciel połowy udziałów w UKTV, grupującej dziesięć kanałów tematycznych dostępnych w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Kupując TVN, nabyli znajdujące się w portfolio grupy kanały tematyczne – naziemne, satelitarne i kablowe – oraz posiadane przez TVN 32 proc. udziałów we współprowadzonej z grupą Canal+ platformie nc+. W przyszłości najprawdopodobniej kanały te staną się dla SNI jedną z dróg dystrybucji jej programów. Według NeCastro Scripps zacznie od włączenia swoich programów do oferty lifestyle’owego TVN Style.

Współczesna telewizja coraz dalej odchodzi od idei rozrywki z wizją, a coraz bardziej zaczyna przypominać supermarket, w którym dostawcy wystawiają swoje produkty w różnych konfiguracjach, na różnych półkach tematycznych, licząc, że zwrócą uwagę klienta.

Skakanie po kanałach

Narzekania o końcu telewizji płyną zewsząd i wydają się narastać wraz ze wzrostem jej oferty. I faktycznie, szczególnie główne anteny, walcząc o masowego widza przyciągającego reklamodawców, wydają się robić, co w ich mocy, by udowodnić, że narzekający mają rację. Seriale dla niewymagających, pseudodokumenty, show z celebrytami skaczącymi do wody odstraszają od telewizji, do tego wyrosła jej konkurencja w postaci internetu. Tymczasem twarde dane wskazują, że choć oglądalność poszczególnych programów spada – w Polsce w minionym roku tylko dwa przekroczyły barierę 10 mln widzów (transmisję konkursu skoków narciarskich, podczas których Kamil Stoch zdobył drugi złoty medal, obejrzało 10,44 mln widzów, finał piłkarskich mistrzostw świata, mecz Niemcy-Argentyna, 10,06 mln) – to liczba godzin, jakie przeciętny Ziemianin spędza przed telewizorem, rośnie. Duża w tym zasługa kanałów tematycznych. Z danych BBC Worldwide wynika, że w 2013 r. na oglądanie telewizji widzowie poświęcali na świecie średnio 3 godz. 14 min dziennie. Więcej czasu przed telewizorem spędzali tylko w dwóch poprzednich latach. Zaś Polacy – co jest niewątpliwie zachętą do inwestowania w nasz rynek telewizyjny – znajdują się znacznie powyżej średniej, z 4 godz. 7 min oglądania dziennie (według obliczeń Nielsen Audience Measurement). A GUS dorzuca swoje dane: odsetek gospodarstw domowych z telewizorami wciąż wynosi mocne 96–97 proc.

Z nieco ponad 220 kanałami Polsce daleko np. do Wielkiej Brytanii, gdzie nadaje ponad pół tysiąca stacji, jednak i u nas proces cyfryzacji mocno przyspieszył i kanałów przybywa. Punktem zwrotnym było uruchomienie naziemnej telewizji cyfrowej, które powiększyło liczbę bezpłatnych stacji do 24.

Stacje tematyczne w Polsce systematycznie zyskują na znaczeniu, rosną ich przychody oraz udział w rynku reklamowym – zauważa Piotr Piętka, prezes Starcom MediaVest Group w Polsce (SMG), agencji zajmującej się komunikacją reklamową. – W 2014 r. udział stacji tematycznych w oglądalnościach przekroczył 50 proc. Przychody ze spotów reklamowych stacji tematycznych, emitowanych na multipleksach naziemnej telewizji cyfrowej, wzrosły o niemal 28 proc. Udział tych kanałów w rynku reklamy TV przekroczył już 16 proc. wobec niecałych 14 proc. w 2013 r.

Ale rosną także (choć są znacznie niższe) rynkowe udziały kanałów tematycznych dostępnych za opłatą, na platformach satelitarnych i kablowych. – W 2014 r. wzrosły o 17,5 proc., a udział w przychodach zwiększył się z 20 proc. w 2013 r. do 22 proc. – dodaje Piotr Piętka. Łącznie na stacje tematyczne przypada 40 proc. przychodów, a jeszcze rok temu było to niewiele ponad 30 proc. Zyski płyną ze spotów reklamowych, z lokowania produktów czy sponsoringu.

Najbardziej tłoczno jest w sektorze filmowo-serialowym, gdzie rozpychają się zarówno kanały naziemne (np. Stopklatka TV) jak i ok. 30 stacji kablowo-satelitarnych (od międzynarodowych, jak AXN, po lokalne, jak TVP Seriale czy Kino Polska) i wciąż powstają nowe. Największy udział w rynku ma publiczna TVP Seriale. W lutym wynosił 1,37 proc. (dane Nielsen Audience Measurement) i wzrósł o 1,5 proc. w stosunku do lutego 2014 r. Drugie miejsce zajęła Stopklatka TV (0,90 proc.), trzecie – AXN (0,59 proc.). Kojarzone z ofertą premium kanały Canal+, Ale Kino+ i HBO mają odpowiednio 0,17 i 0,16 proc. udziału, co daje im 11, 12 i 13 miejsce wśród 34 badanych stacji.

W sektorze kanałów newsowych w ubiegłym roku najpopularniejszą stacją było TVN24 (2,99 proc. udziału w rynku), druga jest TVP Info (2,89 proc.). Wśród kanałów lifestylowych w styczniu 2015 r. najpopularniejszy był, podobnie jak przed rokiem, TVN Style (0,67 proc.), drugie miejsce zajął Polsat Play (0,56), trzecie zaś TVN Turbo (0,52 proc.). Największy wzrost odnotowała stacja Domo+ (prawie podwajając udział w stosunku do roku poprzedniego – do 0,13). W sektorze kanałów sportowych liderem jest Polsat Sport, w 2014 r. miał 0,53 proc. udziału. Drugi był Eurosport – 0,48 proc., trzeci – TVP Sport z 0,38 proc. W ubiegłym roku wśród kanałów muzycznych pierwsze dwa miejsca zajęły kanały nadające w naziemnej telewizji cyfrowej: Polo TV z udziałem 0,76 proc. i Eska TV – 0,62 proc.

Czytaj także

Aktualności, komentarze

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną