„Masakra” Vargi: opowieść o kacu i śmierci

Wzdęcie śmierci
Plebiscyt na najbardziej antypatycznych bohaterów literackich mogłyby wygrać postaci z powieści Krzysztofa Vargi. Od ponad 20 lat pochłaniają go polskie demony, opowiada o tym, co wzbudza w nas niechęć i strach, co wywołuje kaca. Teraz w nowej powieści „Masakra”.
Varga czerpie w swojej twórczości z nienawiści i złości. To jest podstawowe paliwo jego literatury.
Bartosz Bobkowski/Agencja Gazeta

Varga czerpie w swojej twórczości z nienawiści i złości. To jest podstawowe paliwo jego literatury.

Debiut Vargi, czyli zbiór opowiadań „Pijany anioł na skrzyżowaniu ulic” z 1992 r., jest dziś białym krukiem. Nie do zdobycia. Chyba że uda się go komuś upolować u wydawcy – w Staromiejskim Domu Kultury. Varga nie chciał go wznawiać, nie ma go w bibliotekach, za swój debiut uważa powiastkę „Chłopaki nie płaczą” z 1996 r. „Pijany anioł” jest rzeczywiście bardzo młodzieńczy. To rodzaj prozy poetyckiej, której później pisarz się wystrzegał, ale znajdziemy tu mnóstwo wątków kluczowych dla jego pisania: choćby śmierć i dance macabre.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj