Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Olśnienie

Wspomnienie o Günterze Grassie

Grass sam był „totalnym dziełem sztuki”, ale był także tytanicznie pracowity. Grass sam był „totalnym dziełem sztuki”, ale był także tytanicznie pracowity. Piotr Wittman / PAP
Jak Günter Grass odpowiedział na ważne pytanie dotyczące Niemców i Polaków, a mnie uchronił przed Stocznią Gdańską – i co z tego wynikło.
Gunter Grass, David Bennent i Volker Schlondorff na planie filmu „Blaszany Bębenek”.DPA/PAP Gunter Grass, David Bennent i Volker Schlondorff na planie filmu „Blaszany Bębenek”.

W 1962 r. miałem 17 lat i po maturze chciałem iść do Gdańska na budowę okrętów, ale przed podjęciem decyzji wysłuchałem pogadanki Jana Koprowskiego o niemieckim pisarzu, który właśnie wydał opowiadanie „Kot i mysz”. Mówił o tym, jak latem 1940 r. w Gdańsku chłopcy z Hitlerjugend przepytywali się z niedawnej bitwy morskiej pod Narvikiem i z wraku polskiego minowca na wyścigi strzelali spermą do mew. Bohaterem innej jego powieści był chłopiec, który w wieku trzech lat nie chciał już dalej rosnąć, przenikliwym głosem rozbijał szyby i grając na blaszanym bębenku potrafił rozpędzić nazistowski zlot.

Polityka 17.2015 (3006) z dnia 21.04.2015; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Olśnienie"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >