Kultura

Jak odleciał rock

Psychodelia: muzyka z wizją

Sama nazwa zespołu wymyślona przez Morrisona – The Doors – nawiązuje do „Drzwi percepcji” Aldousa Huxleya, słynnego traktatu o doświadczeniach psychodelicznych, wydanego w Stanach w 1954 r. Sama nazwa zespołu wymyślona przez Morrisona – The Doors – nawiązuje do „Drzwi percepcji” Aldousa Huxleya, słynnego traktatu o doświadczeniach psychodelicznych, wydanego w Stanach w 1954 r. Yale Joel / Getty Images
Pół wieku temu amerykańska muzyka popularna straciła dziewictwo. Latem 1965 r. na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych narodził się rock psychodeliczny.
Członkowie grupy doszli do wniosku, że będą się nazywać Grateful Dead (Wdzięczny Trup). Do tej nazwy doszli, otwierając na chybił trafił słownik języka angielskiego.AP/EAST NEWS Członkowie grupy doszli do wniosku, że będą się nazywać Grateful Dead (Wdzięczny Trup). Do tej nazwy doszli, otwierając na chybił trafił słownik języka angielskiego.

Właśnie stuknęło 50 lat zespołowi 13th Floor Elevators. Młodzi rockmani z Teksasu bardzo szybko zyskali opinię psychodelicznych desperatów, traktujących LSD jako niezbędny dodatek do każdej próby, występu czy sesji nagraniowej. Frontman kapeli Roky Erickson uwielbiał powtarzać w wywiadach: „nigdy nie miałem złego tripu”. Dla niewtajemniczonych: trip to po angielsku podróż, czyli odlot po zażyciu halucynogenów.

Brytyjski magazyn „Uncut” zajął się w swoim czerwcowym wydaniu zespołem Ericksona z kilku powodów.

Polityka 27.2015 (3016) z dnia 30.06.2015; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak odleciał rock"

Czytaj także

Kraj

Prof. Marcin Król: Obyśmy znów nie byli głupi

Prof. Marcin Król, historyk idei, o tym, że czeka nas koniec starego świata i nic dobrego z tego na razie nie wyjdzie.

Jacek Żakowski
01.01.2019