Kawiarnia literacka

Krzyk
W modnej restauracji wszyscy starają się być możliwie najbardziej stylowi.

Niedbałe szare dresy, okulary na pół twarzy, wystylizowane ciała sunące kilka centymetrów nad podłogą. Obecne swoją nieobecnością, eterycznym zapachem perfum sto złotych za kropelkę. Dobrze skrojeni, bez ubytków, bez zachowań nieracjonalnych i żenujących. I nagle wrzask, słychać go, jak zbliża się od strony skweru. Monotonny, przeraźliwy. Między głosem dziecka a starszego i umęczonego człowieka. Zaczyna się odwracanie we wszystkie strony, próba znalezienia źródła.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj