Kultura

Dobrzy ludzie

Kawiarnia literacka

Nie wiedziałem nawet, gdzie jest Bieżuń.

W powiecie żuromińskim, na Mazowszu. Mieszkał tam Dominik Szymański, lat 14. Mieszkał, już nie mieszka, powiesił się na sznurówkach, bo w szkole koledzy urządzili mu festiwal hejtu. Zasłużenie: w końcu nosił rurki, układał włosy i był „pedziem”. Nie trzeba chyba lepszego dowodu na to, że homofobia to nie jakaś oderwana od życia sprawa, jakiś „pogląd” (który można przyjmować, można się z nim nie zgadzać, ale ma swoje miejsce w społeczeństwie), lecz zwykła podłość, podłość, która zbiera konkretne ofiary.

Polityka 29.2015 (3018) z dnia 14.07.2015; Kultura; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Dobrzy ludzie"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021