Kultura

Ptaki śpiewają w Kigali

Rwanda: film o wymuszonym pojednaniu

Na terenie więzienia miejskiego w Kigali. Na terenie więzienia miejskiego w Kigali. Ewa Łowżył
W Rwandzie wszyscy mówią o pojednaniu, szuka się go często po omacku, wymusza je, ale to za trudne – mówi Janvier, jedna z prawie tysiąca osób, które w stolicy tego kraju przyszły na casting do polskiego filmu „Ptaki śpiewają w Kigali”.
Scena: sępy w kamieniołomach; na pierwszym planie część ekipy filmowej, na drugim – reżyserka Joanna Kos-Krauze, na trzecim – aktorka Jowita Budnik.Ewa Łowżył Scena: sępy w kamieniołomach; na pierwszym planie część ekipy filmowej, na drugim – reżyserka Joanna Kos-Krauze, na trzecim – aktorka Jowita Budnik.

Polska ornitolożka Anna Keller (w tej roli ulubiona aktorka Krauzów Jowita Budnik) zajmuje się wymierającymi gatunkami sępów. Na początku lat 90. jako naukowiec trafia do Kigali, stolicy Rwandy. Gdy wybucha morderczy konflikt, Annie udaje się uratować z rzezi i przewieźć do Polski jedną dziewczynę Tutsi, córkę profesora, dla którego pracowała (w roli Claudine – Eliane Umuhire, czołowa aktorka rwandyjska, gwiazda teatru w Kigali specjalizującego się w spektaklach rozpracowujących traumę z 1994 r.

Polityka 35.2015 (3024) z dnia 25.08.2015; Na własne oczy; s. 100
Oryginalny tytuł tekstu: "Ptaki śpiewają w Kigali"

Czytaj także

Kultura

„Motel Polska”, czyli perwersyjna propaganda PiS

O nie, „Motel Polska” to nie jest produkcja żenująca. Nie jest obciachem, popisem złego gustu i amatorszczyzny. To produkt jak najbardziej przemyślany, diablo przewrotny i wyrachowany.

Jan Hartman
01.12.2020