Kultura

Mea pulpa

Borys Szyc ma na swym koncie wiele udanych ról. Niestety, zdarzały mu się także błędy obsadowe. Jeden z nich nazywa się Zosia Ślotała i ma status byłej narzeczonej aktora. Zosia postanowiła pokazać światu brzuch po porodzie. Doskonały ruch. Też uważamy, że każdy powinien robić to, co umie najlepiej.

• Oto wielki come back najsłynniejszego Zięcia IV Rzeczpospolitej. Mecenas Marcin Dubieniecki, zwany czarnym księciem Trójmiasta, oszukał niepełnosprawnych na 13 mln zł. Ale przynajmniej nie brał kasy na dojazdy z Kancelarii Sejmu. Śmiało więc można powiedzieć, że był uczciwy. Oszukiwał za swoje.

Jerzy Zelnik, człowiek, który za młodu był faraonem, w wieku dojrzałym postanowił zostać senatorem. Całkiem niedawno aktor komentował, że nie wybiera się do Sejmu. I to była prawda. Wybiera się bowiem, wraz z PiS, do Senatu. Cieszymy się. Jerzy wie, co to prawdziwa polityka. W „Psach 2” zagrał przecież ministra.

Karolina Korwin-Piotrowska, kobieta, która każdą notatkę na swój temat przeżywa jak dzień niepodległości, postanowiła opuścić sponsorowany przez dziennik „Fakt” telewizyjny program „Na językach”. Powodem były brutalne zdjęcia z zabójstwa dziecka. Gratulujemy. Jak powszechnie wiadomo, przed tym epizodem „Fakt” był gazetą przyjazną, serdeczną, o zacięciu filozoficznym.

• Są pytania, na które nikt nie ma odpowiedzi. Na przykład, kto jest winny tragedii w Smoleńsku lub co było pierwsze: człowiek czy urząd skarbowy. Pytań przybywa. A kolejnym będzie następujące: Kto spowodował, że błękitny śmigłowiec TVN24 spadł na ziemię? Podobno relacjonowali podróż prezydenta. I wcale nie spadli, tylko źle wcelowali.

• Fachowcy twierdzą, że 10 minut patrzenia na nagie kobiece piersi jest lepsze niż 30 minut na siłowni. Niestety, Polacy nie chcą ćwiczyć w ten sposób. Najlepiej to widać po sprzedaży magazynu „Playboy”. W ciągu 10 lat zmalała o 47 proc. Chyba że rację ma Biedroń, twierdząc, że jest ich więcej, niż się nam wydaje.

• To już jest przebój internetu. Reklama parówek berlinek z udziałem Joanny Krupy, która tam jest, choć nie wystąpiła. Parówkowa blondynka nosi wszelkie cechy modelki, łącznie z jej specyficznym językiem. Jednak producenci twierdzą, że to przypadek. Przypadek to będzie wtedy, jak ktoś te parówki kupi.

• Gdy tylko pojawiły się informacje o zakończeniu kultowego serialu „Ranczo”, na fanów padł blady strach. Niepotrzebnie. Od kilku dni można zobaczyć Cezarego Żaka wraz z małżonką w reklamie margaryny Smakowita. Ze szlagierem disco polo w tle. Znając sympatię narodu do Cezarego, jest szansa, że i z tą margaryną mu się upiecze.

• To był tydzień Pawła Kukiza. Jednym przerwanym wywiadem w TV Republika Paweł osiągnął więcej niż pozostałymi, nieprzerwanymi. Zgadzam się z nim całkowicie. Też uważam, że zadawanie konkretnych pytań politykowi to zwykłe świństwo.

• Trwają poszukiwania scenarzysty i reżysera filmu o życiu i twórczości Magdy Gessler. Precyzyjnie rzecz ujmując, to Magda szuka takich ludzi. Dzieło ma być oparte na książce restauratorki zatytułowanej „Autobiografia apetyczna”. W rolę bohaterki wcielić się ma jej córka Lara. No i szykuje się kolejny film z Adamczykiem.

Marcin Wójcik, gwiazda kabaretu Ani Mru-Mru, od czterech lat próbuje się rozwieść ze swoją drugą żoną Agnieszką Kałużą. Małżonka w brukowcu opowiedziała, że kabareciarz zdradzał ją przed ślubem, w trakcie ślubu oraz po ślubie. Nie dziwię się, że Marcin nie chce się rozwieść. Taka żona to skarb.

Dariusz Michalczewski, pięściarz, waga ciężka, i Dawid Kwiatkowski, pieśniarz, prawie brak wagi. Obaj zostaną jurorami nowego show Polsatu „Super dzieciak”, w którym swe talenty zaprezentują uczestnicy od czwartego do czternastego roku życia. Dawid pokaże najmłodszym, jak się śpiewa, a Darek, jak się nie mówi.

• Oto finansowy news tygodnia. Grupa Cyfrowy Polsat Zygmunta Solorza w pierwszym półroczu zanotowała wzrost przychodów do 4,8 mld zł. W tym zysk netto do 475 mln zł. I niech mi ktoś dalej mówi, że wąsy to obciach.

• Podobno prawdziwą miarą wielkości gwiazdy jest jej udział w rynku reklamowym. I zgadza się. Lech Wałęsa, znany także jako robotnik lub prezydent, będzie reklamował traktory w Afryce. A dokładnie – nasze ursusy w Etiopii. Ma być to gest pomocy prezydenta dla całego Czarnego Lądu. No cóż. Jaki kraj, taki Live Aid.

Polityka 36.2015 (3025) z dnia 01.09.2015; Kultura; s. 83
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną